GPW: Rynki naszego regionu w niełasce zagranicy

(Artur Szymański)
opublikowano: 2006-09-20 17:51

Indeksy giełd krajów środkowoeuropejskich wyraźnie zniżkowały, podczas gdy na zachodzie inwestorzy kupowali akcje i indeksy poszły mocno w górę. Pokazuje to gwałtowne pogorszenie sentymentu, jakim inwestorzy zagraniczni darzą rynki kapitałowe krajów naszego regionu kontynentu. Winni tego stanu rzeczy są politycy.

Indeksy giełd krajów środkowoeuropejskich wyraźnie zniżkowały, podczas gdy na zachodzie inwestorzy kupowali akcje i indeksy poszły mocno w górę. Pokazuje to gwałtowne pogorszenie sentymentu, jakim inwestorzy zagraniczni darzą rynki kapitałowe krajów naszego regionu kontynentu. Winni tego stanu rzeczy są politycy.

Podłożem antyrządowych demonstracji i ulicznych rozruchów są kłamstwa, jakimi premier Węgier karmił rodaków przez półtora roku. Nagle się okazało, że kondycja finansów publicznych jest w opłakanym stanie. Dla Węgrów był to szok. Na pewno dużym zaskoczeniem jest też dla inwestorów finansowych, którzy od początku tego tygodnia ewakuują kapitały z kraju nad Dunajem. Indeks budapeszteńskiej giełdy BUX stracił dziś na wartości ponad 2,2 proc. Niepokojące są też wieści z Czech.

Członkini rady banku centralnego Czech powiedziała, że sytuacja w czeskich finansach publicznych wymknęła się spod kontroli i prawdopodobne jest fiasko planu zakładającego akcesję Czech do strefy euro w 2010 r. W Polsce z kolei mamy do czynienia z nieustannym konfliktem między koalicjantami, którego stawką jest rozpad rządzącej ekipy. Jak w takiej sytuacji inwestorzy zagraniczni mają się nie wycofywać z trzech rynków środkowoeuropejskich o niestabilnych fundamentach gospodarczo-politycznych?

WIG20 poszedł w dół o 1,57 proc. i zakończył dzień na poziomie 2962,07 pkt. Niepokojem napawa wzrost obrotów towarzyszących spadającym kursom akcji. Na akcjach największych spółek handel zamknął się bardzo dużą kwotą 1,27 mld zł, podczas gdy dzień wcześniej było to 574 mln zł. Najmocniej ucierpiały kursy gigantów, tradycyjnych ulubieńców inwestorów zagranicznych. Na dno poszedł największy pancernik GPW – KGHM. Akcjom kombinatu zaszkodził dodatkowo spadek cen miedzi. Za akcję płacono 5,3 proc. mniej niż we wtorek. Kurs spadł poniżej 100 zł, do 97,25 zł. Tak nisko nie był od końca czerwca. Obroty sięgnęły aż 290 mln zł.

Niewiele mniejszą wartość handlu, 210 mln zł, zanotowano na walorach Telekomunikacji Polskiej. Zniżkowały one o 1,2 proc. do 20,84 zł. Spory spadek o 1,8 proc. do 3,2 zł zaliczył kurs PGNiG. Cena akcji zaczęła spadać na około kwadrans przed publikacją komunikatu URE, który nie zgodził się na 4,9-proc. podwyżkę cen gazu. Wyraźnie zniżkowały akcje największych banków. PKO BP i Pekao SA straciły 1,3-1,5 proc. przy 150 i 190-mln obrotach. Sytuacja posiadaczy akcji pogorszyła się wyraźnie. Cała nadzieja w tym, że nie dojdzie do podniesienia stóp procentowych w USA. Żaden z ankietowanych ekonomistów nie spodziewa się podwyżki.

Najmocniejszy spadek notowań (–10,9 proc.) dotknął akcjonariuszy Elektrimu. Kurs konglomeratu zniżkował już czwartą sesję z rzędu. W tym czasie potaniały łącznie o 25,5 proc. Impulsem do realizacji wcześniejszych zysków było zaskarżenie przez Elektrim Telekomunikację, spółkę kontrolowana przez Vivendi, wyroku wiedeńskiego trybunału arbitrażowego dotyczącego wykonania przez Deutsche Telekom opcji kupna 48 proc. pakietu akcji PTC.

Umiarkowaną sprzedażą akcji Ambry zareagowali akcjonariusze na komunikat o złożeniu do sądu pozwu przeciwko spółce przez Korporację Poli-Service z Wrocławia. Wnosi ona o zaniechanie dalszego wprowadzania na polski rynek win musujących oznaczonych etykietą podobną do marki „Sovetskoe Igristoje”. Łączna wartość przedmiotu sporu określona przez powoda wynosi 110,28 mln zł. Zarząd Ambry uważa powództwo za bezzasadne i będzie wnosił o jego oddalenie. Akcje spółki straciły dziś 3,3 proc.

O 5 proc. natomiast skoczył kurs Dębicy kontynuując zwyżkę po wybiciu w piątek górą z miesięcznej konsolidacji. Ociepleniu klimatu inwestycyjnego wokół akcji producenta opon pomogły prognozy spółki Continental Opony Polska. Według niej, rynek opon w Polsce wzrośnie w tym roku o 6,9-8,2 proc. Firma zastrzegła, że są to ostrożne szacunki. Z danych wynika, że rynek polski rośnie znacznie szybciej niż europejski.

Sporym powodzeniem cieszyły się akcje Skotanu, podrożały o 7,1 proc. Prawa poboru akcji serii C ostatniego dnia notowań podrożały o 8,8 proc. do 501 zł. Papierami handlowano od 11 września, od kursu odniesienia ustalonego przez giełdę na 909,5 zł, PP potaniały o 45 proc. Każde z nich uprawniało do kupna 24 akcji nowej emisji po 1,22 zł za sztukę. Do 25 września przyjmowane są zapisy podstawowe i dodatkowe w ramach wykonywania prawa poboru.

ASZ