Sesja zakończyła się spadkiem. Jest on zasłużoną korektą dynamicznych wzrostów z początku tygodnia i absolutnie nie przekreśla szans na kontynuację hossy. Rynek po prostu kipi od emocji i należy mu się chwila wytchnienia. Inwestorzy zbierają siły na sforsowanie szczytu na WIG 20 z września ubiegłego roku na poziomie 1743 pkt. Za nim to nastąpi, w najbliższych dniach główny indeks powinien wrócić w okolice 1700 pkt.
Nastroje dyktują publikacje wyników kwartalnych. Niezbyt przyjemne wiadomości miała dla inwestorów jedynie TPSA, która wraz z KGHM pociągnęła indeksy w dół. TPSA przed sesją podała, że miała w IV kw. 21,1 mln zł straty netto według PSR. Kurs spadał, chociaż po całym roku zysk grupy wyniósł 911,5 mln zł. Z kolei, według MSR, telekom uniknął straty w ostatnim okresie ub. r., a w całym 2003 zarobił 960 mln zł. PKN podał wstępne szacunki wyników. Zysk netto był rekordowy i przekroczył 1 mld zł. Kurs rafineryjnych akcji jest na historycznych maksimach. Przy słabej kondycji KGHM, bastionem popytu był Pekao.
Dalej mocno rośnie bank Millennium, na którym trwają spekulacje o możliwej zmianie inwestora strategicznego banku. Zniżkował Orbis. Jest prawie pewne, że spółka będzie miała stratę w ostatnim kwartale ubiegłego roku.
Mocno rósł Remak, który ma nowe kontrakty eksportowe. Na plusie było też Rafako, które złożyło ofertę na wykonanie prac w Elektrowni Kozienice. Kwota kontraktu sięga 40 mln euro. Jednym z liderów wzrostów była Vistula. Odzieżowa spółka wyszła na prostą, a fundusze PZU NFI deklarują, że nie będąsprzedawać posiadanych akcji. Na sporym plusie był też MCI. BZ WBK Assett Management przekroczył 5 proc. na WZA funduszu inwestującego w firmy internetowe. Kogeneracja cieszyła się popytem po podaniu zysku na poziomie 15 mln zł. Z kolei kurs Krakchemii lekko wzrósł. Firma wykonała prognozy ubiegłorocznych wyników.
Na fixingu wyraźnie zwyżkował kurs akcji producenta mebli Oborniki, odrabiając spadki z wcześniejszego dnia. Na początku lutego firma podpisała list intencyjny w sprawie współpracy z firmą Jaroma. Z kolei Wafapomp podbiły spekulacje o możliwym wezwaniu po tym jak KPWiG pozwoliła na przekroczenie 50 proc. głosów na WZA producenta pomp przez zabrzański Powen.
Na drugim biegunie znaleźli się producenci leków. Fatalnie prezentowała się Polfa Kutno, przeciwko której fiskus wytacza ciężkie działa i podejrzewa o stosowanie m.in. złych stawek na leki importowane. Z kolei Jelfa lekko zniżkowała po rekomendacji "neutralnie" od CDM Pekao.