GPW szykuje się do porannej korekty

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 13-02-2008, 08:58

Wczorajsze notowania zakończyły się dla amerykańskich inwestorów mniej optymistycznie, niż można było oczekiwać obserwując początkową szarżę popytu.

Magia oferty Warrena Buffetta straciła na sile gdy okazało się, że nie zrobiła wrażenia na bezpośrednio zainteresowanych. Obligacyjni ubezpieczyciele nie chcą pozbywać się najlepszej części swoich portfeli za niezbyt korzystną cenę przy jednoczesnym braku rozwiązania problemu najbardziej ryzykownych obligacji strukturyzowanych. Rynek wystraszył się takiej perspektywy i przecenił akcje Ambac i MBIA o 15 proc. Mimo to subindeks spółek finansowych zdołał zakończyć dzień zyskując 1 proc. Inwestorzy są przekonani, że prędzej czy później jakiś plan ratunkowy zostanie zrealizowany i problemy ubezpieczycieli nie rozleją się po całym sektorze.

W utrzymaniu indeksów nad kreską pomogła też inicjatywa Białego Domu i sześciu największych instytucji hipotecznych, dzięki której właściciele zagrożonych przejęciem przez wierzycieli domów zyskają 30 dni na negocjacje. Do mediów przeciekły również słowa Bena Bernanke wypowiedziane na zamkniętym posiedzeniu senackiej komisji. Przewodniczący Fed stwierdził, że spodziewa się poprawy sytuacji na rynku nieruchomości pod koniec roku.  Dzisiaj jednak problemy ubezpieczycieli zejdą na drugi plan, a centralne miejsce zajmą dane obrazujące dynamikę sprzedaży detalicznej w USA. Inwestorzy z niepokojem będą czekać na ich publikację, gdyż ostatnie sygnały płynące z sieci detalicznych nie dawały powodu do optymizmu.

Obawy związane z możliwym recesyjnym wskazaniem wskaźnika sprzedaży detalicznej w USA oraz słabsze zamknięcie amerykańskiego rynku odbiją się dzisiaj rano na notowaniach europejskich indeksów. Można spodziewać się ich niższego otwarcia, po którym nastąpi konsolidacja w oczekiwaniu na dane zza oceanu. Na szczęście indeksy giełd azjatyckich w zareagowały większości pozytywnie na wczorajsze wydarzenia na Wall Street, więc presja podaży nie powinna być duża. Obecnie kontrakty na DJI sugerują spadek indeksu o 40 pkt., a Dax zacznie dzień od spadku o nieco ponad 1 proc.

W Warszawie korekta dotknie przede wszystkim kontrakty FW20, które na koniec sesji powiększyły bazę względem indeksu do 50 pkt. Taki optymizm był wyraźnie na wyrost i teraz zostanie to skorygowane. Mimo możliwego spadku Wig20 na otwarciu w pierwszej fazie sesji trudno spodziewać się testowania przebitego wczoraj oporu na poziomie 3000 pkt. Indeks utknie najprawdopodobniej gdzieś pośrodku strefy konsolidacji między nowym wsparciem a szczytem z 4 lutego, znajdującym się tuż ponad poziomem 3100 pkt. Ostateczny wynik dzisiejszej rozgrywki będzie zależny od reakcji rynków na popołudniowe dane z USA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane