GPW trzyma się wczorajszego schematu

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 2008-06-25 10:57

Początek dzisiejszej sesji do złudzenia przypomina wczorajsze notowania z tą niewielką różnicą, że indeksy mniejszych spółek radzą sobie nieco lepiej. Wypada mieć nadzieję, że popyt szybko nie wyparuje, a końcowy wynik będzie lepszy niż wczoraj.

Wig20 otworzył się blisko 20 pkt. nad kreską i zdołał idealnie powtórzyć wczorajsze maksimum na poziomie 2666 pkt. Czas pokaże, czy będzie to również szczyt jego dzisiejszych możliwości. Na razie indeks waha się nieco niżej, a rozpaczliwie niskie obroty nie wróżą rychłego powiększenia zdobyczy z otwarcia. Do tej pory wartość wymiany wyniosła nieco ponad 100 mln. zł. i jest wyraźnie niższa niż wczoraj. Ciekawostką są dzisiaj znaczne obroty na walorach Mostostalu Zabrze po wczorajszej informacji o wzmożonych zakupach dokonywanych przez Zbigniewa Opacha. Takie zachowanie rynku zapowiada usypiającą sesję, przynajmniej do chwili publikacji amerykańskich danych makroekonomicznych.

Popyt na największe spółki jest rozłożony dość równomiernie – rozpiętość między największym wzrostem i spadkiem jest niewielka.  W czołówce indeksu znowu są KGHM i PKO BP, a wczorajszą przecenę odreagowuje PKN. Niewielkie odbicie notuje także Lotos, ale już Petrolinvest znowu jest pod kreską. O sektorze małych i średnich spółek trudno powiedzieć coś pozytywnego poza tym, że nastąpiło wyhamowanie spadków. Indeks mWig40 rośnie symbolicznie,  ale sWig80 już zszedł pod kreskę  i nie jest wykluczone, że jednak ustanowi dzisiaj nowy rekord bessy. Brak wyraźnego odreagowania po ostatniej przecenie jest przesłanką do podtrzymania pesymistycznej perspektywy dla tego sektora.

Niska zmienność przed decyzją Fed jest bolączką także największych europejskich parkietów. Dzisiejsze wahania indeksu Dax mieszczą się w zakresie kilkunastu punktów. Przeważa nieznacznie popyt m.in. dzięki poprawie notowań spółek finansowych, już wczoraj chętnie kupowanych w Nowym Jorku. Akcje europejskich banków rosną dzisiaj po informacji o podniesieniu kapitału przez Barclays w drodze wartej prawie 9 mld. dolarów emisji akcji. Drożeją też akcje koncernów paliwowych w ślad za niewielką zwyżką ceny surowca. Wydaje się jednak, że przywrócenie transportu ropy w Nigerii i niepewność co do zachowania dolara po posiedzeniu Fed będą trzymać dzisiaj cenę ropy w ryzach., co ograniczy możliwość nagłej zmiany kierunku giełdowych indeksów.

Obecny marazm utrzyma się zapewne do godz. 14.30, gdy z USA napłyną dane o wolumenie sprzedaży nowych domów oraz popycie na artykuły trwałego użytku. W przypadku domów rynek spodziewa się spadku sprzedaży do poziomu 526 tys., co będzie oznaczać spadek z poziomu 526 tys. w kwietniu.  Najniższą jak dotąd sprzedaż zanotowano w marcu – 509 tyś szt.  i był to najgorszy rezultat od 1991 r. Biorąc pod uwagę niedawny wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych, które są już droższe niż przed rozpoczęciem cyklu obniżek stóp przez Fed., trudno oczekiwać poprawy. Z kolei zamówienia na dobra trwałe mają pozostać bez zmian, a po wyłączeniu środków transportu powinny spaść o 0,9 proc.