Warszawska giełda powtórzyła w poniedziałek scenariusz z kilku sesji, które miały miejsce w minionych tygodniach. Duża wyprzedaż na europejskich giełdach nie wywołała podobnej reakcji na warszawskim parkiecie. Choć przeważały spadki, poza kilkoma spółkami nie widać było ani znacznego ruchu cen, ani większych obrotów. Obraz rynku byłby lepszy gdyby nie wyprzedaż akcji TP SA.
Duże spadki na zamknięciu piątkowych notowań w USA, wiadomość o ataku na francuski tankowiec u wybrzeży Jemenu oraz oczekiwanie na kolejne złe dane makro z Niemiec zapowiadały spadki podczas poniedziałkowych sesji na europejskich rynkach. Tak też się stało, sesje zaczęły się od zniżek. W Europie były one wyraźne, na GPW nie. Choć indeksy warszawskiego rynku ruszyły mocno w dół w pierwszej godzinie notowań, dość szybko wyhamowały spadek. Lekka poprawa nastrojów, zarówno w Warszawie jak i na innych europejskich giełdach nastąpiła po zaskakująco dobrych danych o sierpniowych zamówieniach fabrycznych w Niemczech. WIG 20 dość szybko odrobił połowę punktowej straty z pierwszej części notowań. Potem sytuacja na rynku nie uległa już praktycznie zmianie. Nie sprzyjało temu otwarcie na giełdach w USA, które pokazało, że dominują tam mieszane nastroje.
Największy wpływ na obraz warszawskiego rynku miała w poniedziałek wyprzedaż akcji TP SA. Przed rozpoczęciem notowań na rynek dotarła wiadomość o obniżeniu przez analityków Merrill Lynch rekomendacji papierów telekomu z "neutralnie" do "sprzedaj". Uzasadnili oni to rosnącą obawą spadku udziału spółki w rynku telekomunikacyjnym w związku z planowaną na 2003 rok jego pełną liberalizacją.
Wyraźnie spadł kurs akcji KGHM. Inwestorzy wciąż ignorują zapowiedź podniesienia prognozy tegorocznego zysku spółki. Możliwe, że do przeceny jej akcji przyczyniła się wiadomość o dochodzeniu w sprawie strat w telefonii Dialog, które prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ta ostatnia poinformowała, że przekraczają one 3 mln EUR.
Rynek przecenił akcje banków, co miało miejsce na wszystkich europejskich giełdach. Największym spadkiem kursu wyróżniał się Kredyt Bank, który poinformował o konieczności utworzenia 294 mln zł nowych rezerw. Oznacza to, że ich łącznia kwota sięgnęła 429 mln zł. Prezes banku powiedział ‘Rzeczpospolitej’, że z powodu utworzenia rezerw Kredyt Bank zakończy rok znaczną stratą.
Wyraźnie spadła cena papierów Elektrimu, które w piątek zdrożały o 33 proc. w związku z wiadomością o porozumieniu między zarządem i obligatariuszami spółki. W poniedziałek sąd umorzył postępowanie w sprawie ogłoszenia upadłości Elektrimu. Przy okazji okazało się, że dwaj mniejsi wierzyciele spółki wystąpili z wnioskami o ogłoszenie jej upadłości. Mają one zostać rozpatrzone w ciągu najbliższych 14 dni.
Znacznym wzrostem kursu na zamknięciu wyróżniał się Szeptel, choć w pierwszej fazie notowań niemal równie mocno taniał. Spółka zapowiadała niedawno sprzedaż niektórych aktywów, dzięki czemu miała zdobyć środki na spłatę części zadłużenia.
MD