Wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie przebiegła w sennej atmosferze. Inwestorzy nie angażowali się w handel czekając na wyraźny sygnał z rynków zagranicznych. Mocno spadły obroty. Uwzględniając rekordową wymianę akcji TU Europa ich wysokość sugeruje, że giełdowi gracze ‘odpuścili’ sobie wtorkowe notowania.
Poniedziałkowe neutralne zakończenie sesji na Wall Street nie dostarczyło inwestorom z europejskich giełd żadnej wskazówki o stanie nastrojów panujących za oceanem. Skutkiem było pasywne zachowanie giełdowych graczy na największych parkietach Starego Kontynentu. Nie lepiej było także w Warszawie. Oddanie inicjatywy przez popyt spowodowało, że na obraz rynku większy wpływ zyskała podaż. W Europie popsuł dodatkowo nastroje niemiecki Infineon Technologies, który poinformował o większą niż oczekiwano stracie kwartalnej,
Warszawska giełda nie dostarczyła we wtorek wielu emocji. Notowania rozpoczęły się od umiarkowanego spadku WIG20. Indeks krajowych blue chipów otworzył się w pobliżu wsparcia na poziomie 1110 pkt. Podobnie jak w czwartek wywołało to jego podciągnięcie przez rynek o kilka punktów. Krótko przed upływem pierwszych dwóch godzin sesji pojawił się na krotko popyt, który spowodował osiągnięcie przez WIG20 dziennego maksimum. Okazało się szybko, że to tylko jednorazowy wyskok. Sytuacja wróciła szybko do normy, czyli oscylacji wartości WIG20 w zakresie 1115-1120 pkt. Do końca notowań obraz rynku niewiele się zmienił. WIG20 zakończył dzień umiarkowanym spadkiem. Wzrósł wyraźnie TechWIG.
Utrzymywanie się przez całą sesję WIG20 poniżej poziomu ostatniego zamknięcia to skutek wyraźnych spadków kursów Pekao, Frantschach Świecia i Żywca. W miniony czwartek zostało ustalone prawo do dywidendy na ich akcjach, co spowodowało, że część inwestorów nie zdecydowała się na ich dalsze trzymanie w portfelu.
Do rekordowej wymiany doszło w pierwszych 30 minutach notowań na akcjach TU Europa. Akcje spółki zdrożały przy największym udziale w obrotach rynku. W kilku transakcjach właściciela zmieniły właściciela pakiety liczące po kilkadziesiąt tysięcy akcji spółki. Dwukrotnie liczyły po 100 tys. papierów. Na początku kwietnia duże transakcje na akcjach TU Europa przeprowadzał Leszek Czarnecki wraz kontrolowaną przez niego holenderską spółką LC Corp. Dysponują oni blisko 46 proc. akcji TU Europa.
O jedną trzecią wzrosła wartość rynkowa Szeptela. Akcje spółki cieszą się popytem w związku z działaniami podjętymi przez nowych akcjonariuszy spółki. Inwestorzy liczą na to, że Szeptel wyjdzie dzięki nim z finansowego dołka.
Wyraźnie staniały papiery Millennium. Bank poinformował o spadku zysku w pierwszym kwartale. Można spodziewać się jego dalszego pogorszenia bowiem spółka zapowiedziała, że nie będzie uwzględniać w bilansie zysku PZU.
Rynek przecenił wyraźnie papiery Orbisu. Możliwe, że inwestorzy obawiają się że spółka ucierpi w związku z kryzysem branży turystycznej spowodowanym przez epidemię SARS.
MD