GPW: zagranica może wrócić do gry

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-06-05 09:40

Dzisiejszy przebieg handlu może dać istotne wskazówki co do dalszego rozwoju koniunktury na GPW. Po dwóch dniach świątecznych w Wielkiej Brytanii do gry powracają inwestorzy z Londynu. Uwaga graczy z pewnością skupi się na Elektrimie, który planuje nową emisję akcji. Przypomnijmy, że na początku tygodnia BRE zadeklarował wykupienie obligacji spółki za kwotę 100 mln euro. Coraz słabiej prezentują się walory blue chipów, które dotychczas stabilizowały indeksy: Pekao, Prokom. Obawy o możliwą nową emisję akcji banku w związku z planami konsolidacyjnymi w regionie mogą w najbliższym czasie wpływać niekorzystnie na notowania Pekao, którego kurs wciąż pozostaje w strefie historycznych maksimów. Jest również jednym z ulubieńców inwestorów finansowych, więc zmiana trendu nie jest przesądzona. Tymczasem na lidera rynku wyrasta PKN Orlen. Zbliża się walne zgromadzenie spółki, gdzie może dojść do zmian w radzie nadzorczej. Efektem zmian może być rozpoczęcie procesu konsolidacyjnego regionalnych rafinerii, który jest istotnym czynnikiem stymulującym wzrost rafineryjnych akcji. Pokonanie poziomu 20 zł będzie sygnałem wejścia kursu w trend wzrostowy. Wczorajsza sesja była kolejną wpisującą się w schemat z ostatnich dwóch miesięcy. Wahania indeksów charakteryzowały się małą zmiennością czemu towarzyszyła niewielka aktywność inwestorów. Główny wskaźnik WIG 20 pozostaje w obrębie konsolidacji 1365 – 1395 punktów. Na ten poziom wyniosło go dynamiczne majowe wybicie, które jak dotychczas nie doczekało się kontynuacji. Optymistyczne prognozy przewidywały problemy ze wzrostem dopiero w okolicach tegorocznych szczytów. Tymczasem kolejna bariera o cechach pasychologicznych na wysokości 1,4 tys. punktów zagrodziła drogę będącej dopiero w powijakach fali wzrostowej. Wtorkowe notowania pozostawiły bardzo złe wrażenie, jednak nie wniosły nic nowego do obrazu giełdy. Bardzo mała aktywność graczy mogła być spowodowana po części meczem reprezentacji. Mimo to obnażone zostały kruche podstawy kolejnych wzrostowych prób. Zwyżka w ostatni poniedziałek okazała się jedynie pilnowaniem przez fundusze emerytalne swoich największych aktywów na giełdzie. Informacje o kolejnych przelewach z ZUS, tym razem naprawdę poważnych kwot, były jedynie chwilowym impulsem do kupna akcji. SG