Początek notowań przynosi spory spadek głównych indeksów. Większość największych spółek notuje straty i sytuacji nie ratuje ani symboliczna aktywność handlujących, ani lekko pozytywne nastroje na giełdach zachodnioeuropejskich, gdzie jedynie frankfurcki DAX notuje niewielkie minusy. Polski rynek opada pod własnym ciężarem.
W pierwszych minutach najsłabsze są BRE, BZ WBK. Co gorsza dołącza do nich Agora oraz TPSA. Na minusie zaczynają KGHM i PKN Orlen. Skarb Państwa ma zadecydować o sprzedaży pakietu Polkomtela należących do m.in. tych spółek. Zdaniem analityków sądząc chociażby po działaniach w sprawie przeprowadzenia oferty TPSA, decyzja co do operatora Plusa trochę potrwa. Computerland notuje kosmetyczne plusy jako jedyny z grona spółek wchodzących w skład WIG 20.
Wczoraj kupujący przygotowywali grunt pod odbicie. Jednak na niekorzyść tego scenariusza przemawia przyjęcie zgodnych z oczekiwaniami wyników m.in. Microsoftu. Kurs tego giganta zareagował przeceną na spodziewane rezultaty, co nie zapowiada dobrego otwarcia na giełdach europejskich i może pogrzebać szanse na wzrostową korektę na warszawskim rynku. To będzie dobry test jak zachowują się kupujący w obliczu trudnej sytuacji na zachodzie i bliskości kluczowych wsparć na polskich indeksach.
Wczorajsze notowania przyniosły zahamowanie nieustannej, pięciosesyjnej przeceny, która zabrała ponad 10 proc. od październikowego szczytu (1720 pkt). Indeks największych spółek WIG 20 błyskawicznie znalazł się z powrotem w okolicy 1500 pkt. Sytuacja posiadaczy akcji staje się coraz bardziej nieciekawa. Pomimo spodziewanego odreagowania spadków nadal w dużym niebezpieczeństwie jest strefa 1500 pkt. Pokonanie kluczowego wsparcia na 1480 pkt może doprowadzić do załamania tendencji wzrostowej na warszawskiej giełdzie. Niepokojące sygnały może zatrzeć dopiero wyjście w przekonującym stylu powyżej 1600 pkt.
W efekcie sytuacja na rynku przypomina początek miesiąca, czyli jesteśmy w punkcie wyjścia. Obserwatorzy rynku uważają, że na odsiecz rynkowi powinne teraz przyjść fundusze. Niewykluczone, że rynkowi paradoksalnie pomoże decyzja sejmu o wprowadzeniu podatku od inwestycji giełdowych, która w celu uniknięcia jego płacenia skłoni graczy do kupowania akcji w końcówce tego roku.