Gra na indeksach nie jest łatwa

Ewa Bednarz
opublikowano: 2012-11-19 00:00

Nie wszystkim funduszom indeksowym udaje się odzwierciedlić albo pobić notowania benchmarków.

Na rynku jest 11 funduszy indeksowych, ale tylko cztery mają staż co najmniej roczny — w tym tylko jednemu udaje się naśladować benchmark zarówno w dłuższych, jak i krótszych okresach. To Ipopema m-Indeks. Celem funduszu jest jak najwierniejsze odzwierciedlanie wskaźnika średnich spółek mWIG40. W tym roku zyskał on 9,8 proc., a wynik funduszu jest zbliżony — można było na nim zarobić nawet o 1,1 pkt proc. więcej. Jeszcze większe podobieństwo widać przy porównaniu wzrostu wartości jednostek i benchmarku w ciągu ostatnich 12 miesięcy — wyniki to odpowiednio 6 proc. i 5,96 proc. W okresie trzymiesięcznym różnice są równie symboliczne — sięgają 0,2 pkt proc.

None
None

Taka sztuka nie udaje się wszystkim, chociaż dla inwestorów nie zawsze oznacza to straty. Jednostki Quercusa lev zyskały w tym toku 22,7 proc., a WIG20 lev, który odzwierciedlanotowania WIG20 z dwukrotną siłą i jest dla funduszu benchmarkiem, wzrósł o 14,42 proc. W ciągu ostatnich 12 miesięcyfundusz również wypadł lepiej. Wprawdzie zyskał tylko 1,5 proc., ale wskaźnik giełdowy stracił w tym samym czasie 4,4 proc. Zdecydowanie gorsze rezultaty ma Quercus short. W tym roku stracił na wartości 12,8 proc., podczas gdy naśladowany przez niego WIG20 short tylko 4,6 proc. Porównanie roczne również wypada na niekorzyść funduszu, który jest na 5,5-procentowym minusie przy wzroście benchmarku o prawie 4 proc.

Jeszcze gorzej zachowuje się inwestujący m.in. w kontrakty terminowe na WIG20 lub mWIG40 Alior Short Equity, który w tym roku traci trzy razy więcej niż giełdowy WIG20 short. Nie lepiej dzieje się przy porównywaniu wyników rocznych, trzymiesięcznych, a nawet miesięcznych. Największe zyski w ciągu ostatnich 12 miesięcy przyniósł Quercus Gold lev, którego celem jest odwzorowanie dwukrotności dziennej zmiany ceny złota, na podstawie notowań kontraktów futures na złoto notowanych na rynku COMEX. Jednostki podrożały o 16,7 proc. — trzy razy więcej niż żółty kruszec.