Ustawa lobbingowa jest potrzebna, ale nie w formie proponowanej przez rząd — twierdzą eskperci.
Grażyna Kopińska
dyrektor programu „Przeciw korupcji” w Fundacji im. Stefana Batorego
Jestem zwolenniczką prostego systemu kanadyjskiego. Działalnością lobbingową może być tam wyłącznie działalność o charakterze komercyjnym. Są to usługi jawnie opłacane i może je świadczyć każdy podmiot gospodarczy. Ustawa o lobbingu jest potrzebna, ale nie rozwiąże problemów tworzenia prawa na zamówienie. Do tego potrzebna jest jeszcze ustawa o stanowieniu prawa. Prawo lobbingowe uzbrojone w dwa takie akty byłoby skuteczne. Poza tym projekt rządowy ma wady, np. obowiązek zbyt szczegółowej sprawozdawczości na temat lobbystów. Warto jednak nad nim popracować.
Dr Krzysztof Jasiecki
ekspert ds. elit biznesu i lobbingu w IFiS PAN
Najbardziej klarowne prawo lobbingowe funkcjonuje w USA. Co ciekawe — wydatki na lobbing można tam odliczać od podatków. W Europie Zachodniej nie ma regulacji prawnych lobbingu. Przy Komisji Europejskiej istnieje coś na kształt rejestru. W UE dość luźno podchodzi się do tego tematu. Zatem, uchwalając taką ustawę, wyjdziemy trochę przed szereg. Czy warto? Na Litwie kilka lat temu uchwalono podobną i nic z tego wynikło — afera z prezydentem Adamkusem mówi sama za siebie. Podobnie może być w Polsce.