Gracze czekają na wzrost notowań soi

Grzegorz Zalewski
24-12-2001, 00:00

Ceny soi na rynku spadają i to praktycznie bez uzasadnienia. Eksport soi wynosi w tej chwili średnio ponad milion ton tygodniowo – to ogromna liczba. Chiny (największy odbiorca soi ze Stanów Zjednoczonych) dołącza do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Potencjalnie więc zwiększa się zapotrzebowanie na soję z tej strony.

Co prawda są sygnały wielkich zbiorów w Ameryce Południowej, ale są to na razie szacunki. Na dodatek te zbiory nastąpią dopiero za trzy miesiące. Na razie największym graczem na rynku są Stany Zjednoczone. Tymczasem ceny są na poziomie 20-letniego minimum, co trudno jest w jakikolwiek sensowny sposób wytłumaczyć. Wszystkie okoliczności rynkowe sugerują wzrost cen. Nawet amerykański Departament Rolnictwa obniżył swoje szacunki dotyczące zapasów.

Zwykle notowania soi tuż po zbiorach rosną. Dość powszechny jest korekcyjny ruch w ciągu kolejnych sześciu tygodni po tym wzroście, zanim pojawi się następna „noworoczna” zwyżka. Myślę więc, że jesteśmy przed tą fazą rynku. Relacja potencjalnego ryzyka do zysku sugeruje w tej chwili wstrzymanie się od sprzedaży kontraktów. Warto obserwować, co będzie działo się w najbliższym czasie. Jeśli rynek nie pozostanie nad widoczną linią wsparcia, to nadal będziemy w bessie. Jeśli utrzyma się ponad nią i dodatkowo wzrośnie ponad długotermi- nowy opór, można będzie ogłosić koniec bessy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gracze czekają na wzrost notowań soi