Gracze uciekają z USA do Europy

Jacek Jurczyński
23-04-2003, 00:00

Złoty rozpoczął pierwszą po świętach wielkanocnych sesję od spadku wartości. Cena euro wraz ze znaczną aprecjacją kursu EUR/USD wzrosła z 4,2340 do 4,2795 zł. Z 3,8960 do 3,9140 zł zwyżkowała również cena dolara. Wpływ na zmniejszenie zaangażowania inwestorów w naszą walutę mogła mieć wypowiedź Bogusława Grabowskiego. Członek RPP stwierdził, że jeśli Grzegorz Kołodko nie może dokonać reformy finansów publicznych, powinien podać się do dymisji.

Po południu złoty odrobił jednak część poniesionych we wcześniejszych godzinach handlu strat. Kurs USD/PLN zniżkował do 3,8810. Kurs EUR/PLN pozostawał w okolicy poziomu 4,2650-4,2700. O godz. 13.00 Główny Urząd Statystyczny poinformował, że stopa bezrobocia w marcu spadła do 18,7 proc. z 18,8 proc. w lutym oraz że sprzedaż detaliczna w tym samym miesiącu wzrosła o 12,5 proc. (m/m) i spadła o 1,7 proc. (r./r.). O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 3,8845 zł, a euro na 4,2710 zł.

Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Rynek oczekuje, że poziom stóp procentowych zostanie zredukowany, podobnie jak w marcu, o 25 pkt bazowych. Wydaje się, że złoty powinien nadal pozostawać przy odchyleniu od dawnego parytetu na poziomie minus 4,5-5,0 proc.

W Azji podczas wtorkowej sesji notowania amerykańskiej waluty do jena spadły. Kurs USD/JPY zniżkował ze 120,74 do 119,41. Toshihiko Fukui, szef Bank of Japan, podkreślił, że poziom kursów na rynku walutowym powinien być ustalany przez rynek. Japońska waluta straciła znacznie do euro — kurs EUR/JPY wzrósł ze 130,72 do 131,76 — najwyższego poziomu od 21 maja 1999 r. Jest to efekt znacznego popytu na papiery skarbowe denominowane w euro, jaki wraz z rozpoczętym w kwietniu nowym rokiem fiskalnym zgłaszają japońscy inwestorzy. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 119,45 JPY.

Notowania amerykańskiej waluty mogą zniżkować w okolice poziomu 118,90. Kurs USD/JPY w okolicy poziomu 119,50-70 radzimy wykorzystać do sprzedaży dolarów, ustanawiając zlecenie typu stop loss przy 120,00, a realizując zyski przy 118,90-119,00.

W Europie podczas wtorkowej sesji notowania wspólnej waluty do dolara znacząco wzrosły. Kurs EUR/USD zwyżkował z 1,0850 do 1,0996 — najwyższego poziomu od 12 marca. Na rynek, po świątecznej przerwie, powrócili już wszyscy inwestorzy i podobnie jak w zeszłym tygodniu przystąpili do zwiększonych zakupów euro za dolary.

Sukcesywny spadek sentymentu dla amerykańskiej waluty tłumaczony jest przede wszystkim różnicą w poziomie stóp procentowych pomiędzy Eurolandem a Stanami Zjednoczonymi. Główna stopa procentowa ustalana przez Europejski Bank Centralny wynosi obecnie 2,5 proc. i jest dwukrotnie wyższa niż stopa ustalana przez Fed. Taka sytuacja od pewnego czasu powoduje systematyczny odpływ kapitału ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Uczestnicy rynku pozbywają się także dolarów, obawiając się o kondycję amerykańskiej gospodarki. W kręgu zainteresowania inwestorów znajdują się również publikowane obecnie przez spółki giełdowe wyniki kwartalne. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,0995 USD.

W środę Bank Rezerwy Federalnej przedstawi cykliczny raport o stanie amerykańskiej gospodarki, nazywany Beżową Księgą. W dalszym ciągu podtrzymujemy opinię, że już niedługo kurs EUR/USD przypuści atak na osiągnięty 11 marca poziom 1,1084. Radzimy kupować euro po 1,0950, ustalając zlecenie typu stop loss na poziomie 1,0910, a zyski realizując przy 1,1020.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Jurczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Gracze uciekają z USA do Europy