Gracze na Wall Street wzięli nogi za pas wystraszeni potężnymi perturbacjami na rynkach Eurolandu, wywołanymi kłopotami największego francuskiego banku. Trzy fundusze BNP Paribas poniosły poważne straty z inwestycji na rynku kredytów hipotecznych, konkretnie z bardzo ryzykownych pożyczek "subprime"
Indeksy wszystkich osiemnastu giełd zachodnioeuropejskich zabarwiły się w czwartek na czerwono. Czołowe rynki zniżkowały powyżej 2 proc. To musiało przemówić do wyobraźni Amerykanów studząc odradzający się optymizm po wcześniejszych trzech dniach wzrostów cen. Dow Jones oddał około połowy 3,6-proc. wzrostu z pierwszej połowy tygodnia.
Podobnie jak w Europie, tak i w USA zniżkom przewodziły akcje banków. W dół poszły kursy Bank of America, Citigroup, JPMorgan Chase czy Goldman Sachs. Największy od czterech lat spadek notowań zanotowały akcje Home Depot, największej na świecie hipermarketów z materiałami budowlanymi.