Grecja ciąży Unii na sumieniu

opublikowano: 18-03-2019, 22:00

Spowolnienie europejskiej gospodarki odrodziło pytania o kondycję najsłabszego ogniwa strefy euro

W poniedziałek 11 marca na posiedzeniu Eurogrupy zdecydowano o wstrzymaniu wypłaty 1 mld EUR należnego Grecji z tytułu zysków z obligacji. Powodem decyzji było niezrealizowanie reform obiecanych przez rząd w Atenach unijnym decydentom. Choć wydaje się, że na kolejnym posiedzeniu 5 kwietnia w Bukareszcie Grecja dostanie pieniądze, ta sytuacja przypomina Europie o problemie kryzysu gospodarczego z 2008 r., zwłaszcza w kontekście przewidywań analityków wieszczących zmierzch prosperity na Starym Kontynencie. Kiedy w sierpniu 2018 r.

Grecja wychodziła z programów pomocowych tzw. trójki (bailoutów), wydawało się, że jest światełko w mrocznym tunelu helleńskiej tragedii. W kolejnych miesiącach rząd wprowadził pierwszy samodzielny budżet od blisko 10 lat, zaczął emitować obligacje, a nawet rozwiązał trwający dekady spór o nazwę z sąsiadem — Macedonią Północną. Problem w tym, że wpompowane w Grecję 300 mld EUR wykorzystano przede wszystkim do opłacenia wierzycieli, jednocześnie zmuszając rząd w Atenach do drastycznych cięć w świadczeniach publicznych. Skutki okazały się opłakane dla obywateli.

Biedni młodzi i starzy

Według „OECD Economic Survey of Greece 2018” około 1/3 greckiej populacji dotknięte jest ubóstwem, a około 1,5 mln, głównie młodych i bezrobotnych, cierpi z powodu skrajnej biedy (dysponują mniej niż 1,9 USD dziennie). Cięcia emerytur, będące częścią planu Unii Europejskiej, doprowadziły do sytuacji, w której najstarsi często otrzymują świadczenia poniżej poziomu ubóstwa. Liczba bezdomnych wzrosła z 11 tys. w 2009 r. do 40 tys. w 2016. Około 0,5 mln mieszkańców kraju korzysta z darmowych obiadów organizowanych przez Kościół Grecji. Jednocześnie odsetek kradzieży prądu wzrósł o prawie 1000 proc. w ciągu 8 lat. Dunja Mijatovic, komisarz ds. praw człowieka Rady Europy, informuje, że skutkiem radykalnych cięć wydatków na system opieki zdrowotnej są m.in. wzrost liczby zakażeń infekcjami szpitalnymi, a nawet odsetka samobójstw, który od dekady rośnie o 7,8 proc. rocznie. Ta ostatnia statystyka i tak jest zaniżona, jako że rodziny ukrywają fakt samobójstwa przed Kościołem greckokatolickim, który często odmawia pochówku zmarłym odbierającym sobie życie. Ogół problemów doprowadził Grecką Narodową Komisję ds. Praw Człowieka do stwierdzenia, że radykalna polityka zaciskania pasa „łamie konstytucyjnie gwarantowane prawa człowieka”, uderzając najboleśniej w najsłabszych w społeczeństwie.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Świadomość tych zjawisk jest niezbędna do właściwej interpretacji pozytywnych wskaźników wzrostu PKB w ostatnich kwartałach. Po wprowadzeniu w 2017 r. gwarantowanego dochodu podstawowego i specjalnych ulg społecznych dla najbiedniejszych produkt krajowy brutto zaczął wzrastać dzięki zwiększającej się konsumpcji gospodarstw domowych. W 2018 r. odnotowano jednak tylko 1,9 proc. wzrostu PKB — w tym tempie Ateny dogoniłyby siebie sprzed kryzysu za 30 lat, czyli w 2048 r. Ponadto bezrobocie wciąż utrzymuje się w okolicach 20 proc., uderzając przede wszystkim w młodych ludzi. Mimo masowej emigracji bez pracy jest 40 proc. tej grupy wiekowej.

Gorące obligacje

Pozytywnym zjawiskiem jest natomiast duża popularność greckich instrumentów dłużnych wśród inwestorów — mimo zadłużenia sięgającego prawie 180 proc. PKB. Na optymizm kupujących składają się dwie zmienne. Po pierwsze — od początku roku zauważalny jest wzrost popularności instrumentów dłużnych wszystkich państw strefy euro. Po drugie zaś — pozytywnym elementem ustaleń z Komisją Europejską była modyfikacja warunków spłaty dotychczasowego zadłużenia (odroczenie terminu nawet do 100 lat i redukcja oprocentowania). Dzięki temu inwestorzy nie obawiają się w średnim okresie niewypłacalności Grecji jak na początku kryzysu. Trzeba jednak pamiętać, że zgodnie z innymi ustaleniami pakietu pomocowego grecki rząd musi regularnie wykazywać nadwyżkę budżetową. Dlatego w 2009 r. znacząco podniesiono podatki.

Od 2016 r. już dla zarobków powyżej 3333 EUR miesięcznie obowiązuje 45-procentowy próg podatkowy. CIT został podniesiony do 29 proc., natomiast VAT do 24 proc. Tym samym Grecja stała się jednym z najwyżej opodatkowujących obywateli krajów Unii Europejskiej, a to hamuje przedsiębiorczość i rozwój klasy średniej. Od ostatniej konfrontacji między greckim rządem a urzędnikami Unii Europejskiej minęły cztery lata i dziś już nawet czołowi ekonomiści nie przykładają wagi do wydarzeń w Atenach poza przelotnym spojrzeniem na odczyty PKB czy bezrobocia. To ryzykowne, biorąc pod uwagę skalę porażki, jaką poniosła gospodarka w Atenach zaledwie kilka lat temu. Choć ignorancja bywa błogosławieństwem, w przypadku czołowych europejskich decydentów w tym przypadku może stać się przekleństwem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy