Szacowana na 200-300 mln EUR „dziura” podatkowa – zdaniem przedstawiciela władz – wynikała przede wszystkim z z przejściowych zakłóceń spowodowanych m.in. ze zmian w administracji państwowej i zmiany terminów płatności.
„Dane makroekonomiczne wydają się być po naszej stronie. Grecja spełniła swoje cele odnośnie dochodów budżetowych w 2013 r., pierwszy raz od około 15 lat, i nie widzę powodu by wątpić, że zrealizujemy je ponownie w roku bieżącym” – powiedział Theoharis, który kiedyś pełnił funkcję wiceprezesa banku Lehman Brothers Holdings..
Grecja próbuje uniezależnić się od międzynarodowej pomocy, której wartość szacowana jest na 240 mld EUR udzielanej stopniowo od 2010 r. Mierzy się jednak ze skutkami trwającej od sześciu lat recesji. Dochody z podatków w pierwszych dwóch miesiącach 2014 roku wyniosły 6,88 mld EUR, co stanowiło 454 mln EUR (6,2 proc) poniżej celu. Dane za marzec nie są jeszcze publicznie dostępne, ale rząd twierdzi, że deficyt spadł do maksymalnie 300 mln EUR.