Zasugerował, że ECB mógłby pomóc łagodząc warunki związane z greckim zadłużeniem.

Kluczowa jest płynność, dlatego tak ważna dla naszego kraju jest kolejna transza – stwierdził Samaras. Dodał, że kasa państwa jest pusta i ostatnie środki zostaną wydatkowane w listopadzie.
W jego opinii, problem z płynnością mógłby w pewnym stopniu rozwiązać Europejski Bank Centralny obniżając np. oprocentowanie obecnego długu Grecji. W grę mogłaby wchodzić też zgoda na zrolowanie starszych obligacji.
Mógłbym sobie też wyobrazić dokapitalizowanie greckich banków tak jak ma mieć to miejsce w Hiszpanii, które nie będzie wliczane dług państwa, ale przeprowadzone bezpośrednio przez ESM. To by przyniosło znaczną ulgę naszym finansom – dodał premier Grecji.