W czwartkowym przemówieniu przed senacką komisją budżetową Alan Greenspan wyraził dość optymistyczną opinię na temat perspektyw amerykańskiej gospodarki. Szef Fed umocnił przekonanie, że rynek zaczyna wychodzić z recesji. Pozostaje jednak pytanie, kiedy czołowe gospodarki świata rzeczywiście odczują poprawę koniunktury. Ekonomiści z Fedu szacują poprawę koniunktury na początek drugiego półrocza, jednak analitycy z Wall Street coraz śmielej przebąkują o ożywieniu już w drugim kwartale. Przejawem optymizmu jest fakt, że po raz pierwszy od 18 miesięcy analitycy podnieśli niektórym spółkom prognozy zysków, m.in. dla Amazon.com i EMC.
Wątpliwości nie rozwiał drugi tydzień publikacji raportów finansowych amerykańskich spółek. Obrazu nie rozjaśniły również publikacje na Starym Kontynencie. Praktycznie we wszystkich sektorach spółki przekazują zupełnie odmienne raporty, które różnią się nie tylko wynikami, ale przede wszystkim prognozami.
W minionym tygodniu w centrum uwagi znaleźli się producenci telefonów komórkowych i sprzętu telekomunikacyjnego. Branża odczuła bardzo mocno recesję i rynek przywiązuje szczególną uwagę do wyników sektora.
Absolutnym hitem minionego tygodnia była czwartkowa publikacja fińskiej Nokii. Największy na świecie producent telefonów komórkowych pokazał wyniki kwartalne znacznie lepsze od oczekiwań rynku. Dodatkowo Nokia, która ma 30 proc. światowego rynku, potwierdziła grudniową prognozę wzrostu przychodów w 2002 r. o 15 proc. Fiński koncern szacuje, że w tym roku na świecie zostanie sprzedanych 420-440 mln telefonów komórkowych, a sprzedaż telefonów i akcesoriów powinna wzrosnąć o około 15 proc.
Wyraźny optymizm Nokii potwierdził niemiecki koncern elektroniczny Siemens, który poinformował o znacznej poprawie wyników kwartalnych. Jednak spółka nie podała prognoz, choć jej prezes, Heinrich von Pierer, zapewnił, że firma zrealizuje plany. Dobre wyniki opublikował japoński gigant elektroniczny Sony.
Zupełnie przeciwstawny raport przedstawił Ericsson, szwedzki lider technologii bezprzewodowych. Główny rywal Nokii nie tylko rozczarował swoimi wynikami w IV kwartale 2001r., ale jeszcze oczekuje, że sprzedaż może obniżyć się o 10 proc. Pośrodku znalazł się raport amerykańskiej Motoroli, która zakończyła 2001 rok stratą, co nie zdarzyło się jej od 71 lat. Jednak prezes spółki Christopher Galvin zapowiedział, że Motorola już w tym roku zacznie ponownie przynosić zyski. Koncern zamierza zamknąć w 2002 r. cztery zakłady i zwolnić 4 tys. pracowników.
Większość firm produkujących sprzęt telekomunikacyjny ucierpiała na spadku popytu. Spadek sprzedaży zapowiedziały specjalizujący się w technologii bezprzewodowej Qualcomm, i JDS Uniphase, producent światłowodów. Lepsze od oczekiwań były natomiast wyniki Corninga, jednego z największych na świecie producentów światłowodów, choć spółka wciąż ponosi straty. Również Lucent Technologies, największy na świecie producent sprzętu telekomunikacyjnego zmniejszył stratę i zapowiedział, że w drugim kwartale jego przychody wzrosną od 10 do 15 proc.
Podobnie wygląda sytuacja wśród producentów mikroprocesorów i komputerów. STMicroelectronics, największy europejski producent chipów spodziewa się spadku sprzedaży w pierwszym kwartale tego roku. Francusko-włoska spółka zamierza ograniczyć zatrudnienie o 6 proc. i obciąć nakłady kapitałowe o 20 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Jeszcze gorsze perspektywy przedstawił Infineon Technologies. Niemiecka spółka nie spodziewa się zysku przed końcem tego roku finansowego we wrześniu 2002 r. Dodatkowo prezes Ulrich Schumacher powiedział, że ceny chipów będą musiały wzrosnąć o ponad jedną trzecią, aby spółka mogła odzyskać rentowność. Ten pesymizm nie jest zaskoczeniem, gdyż światowa sprzedaż półprzewodników spadła w 2001 r. o 33 proc.
Tymczasem amerykański PMC-Sierra poinformował o podniesieniu prognozy sprzedaży we wszystkich kwartałach przyszłego roku oraz zamknięciu ostatniego kwartału mniejszą stratą niż oczekiwano. Półprzewodnikom pomogły też wtorkowe, wyższe od prognoz, dane o wielkości zamówień oraz lepsze od oczekiwań wyniki Novellus System, który produkuje urządzenia do umieszczania obwodów elektrycznych na krzemowych płytkach układów scalonych. Ostatnie raporty nie rozwiały wątpliwości jakie tydzień wcześniej wywołały przeciwstawne prognozy Intela i AMD.
Z kolei w branży komputerowej dużo optymizmu wywołało podniesienie prognozy tegorocznego zysku przez Compaq oraz dobre prognozy największego producenta pecetów Dell Computers. Dla odmiany ich konkurent, Gateway mimo dobrych wyników kwartalnych, spodziewa się spadku zysku operacyjnego w nadchodzących miesiącach. Gateway podał, że zwolni ponad 2 tys. osób, czyli 16 proc. załogi. Przyczyną jest ostra konkurencja cenowa na rynku komputerowym.
Znacznie lepsze nastroje panowały wśród firm software’owych. Największy europejski producent oprogramowania SAP zapowiedział w środę, że rok 2002 będzie trudny, ale jego sprzedaż powinna wzrosnąć o 15 proc. Spółka spodziewa się, że sprzedaż oprogramowania powinna zdecydowanie wzrosnąć już w drugiej połowie tego roku, dzięki czemu poprawiła obraz rynku, nakreślony wcześniej przez Microsoft.
Mimo strat, powrót do rentowności zapowiedziały amerykańska Ariba i brytyjska Misys, specjalizujące się w produkcji oprogramowania dla służby zdrowia, biznesu oraz instytucji finansowych. Pesymistyczne zapowiedzi przedstawiły producenci software'u PeopleSoft i VeriSign.
Wielkim wydarzeniem stał się raport internetowego domu wysyłkowego Amazon.com, który odnotował w ubiegłym kwartale pierwszy w historii swej działalności zysk netto. To kolejna po Yahoo zapowiedź poprawy koniunktury wśród spółek internetowych.
Podobnie do spółek technologicznych zachowują się spółki tradycyjne, reprezentujące starą ekonomię. Stosunkowo najlepiej czują się firmy chemiczne i farmaceutyczne. Dupont, drugi pod względem wielkości amerykański koncern chemiczny notował rekordowy wzrost zysku w IV kw. Lepsze od prognoz wyniki osiągnął Eastman Kodak. Amerykański koncern farmaceutyczny Merck podał, że jego zysk netto w IV kwartale 2001 r. wzrósł o 5 proc., a niemiecki Pfizer, jeden z największych koncernów farmaceutycznych świata poinformował o 23 proc. wzroście zysku w ostatnim kwartale.
W pozostałych sektorach było bardzo różnie. Dobre raporty pokazali przedstawiciele tradycyjnych sektorów Johnson & Johnson i McDonald's. Tymczasem koncern lotniczy Boeing i producent papieru International Paper poinformowały o kolejnym pogorszeniu wyników.
Nie najlepiej jest też w sektorze finansowym. Co prawda wcześniej Citigroup pochwalił się poprawą wyników bankowości detalicznej, jednak Merrill Lynch, największy na świecie dom maklerski po raz pierwszy od 1997 r. odnotował stratę. Również wyniki Goldman Sachs i Morgan Stanley pogorszyły się z powodu spowolnienia amerykańskiej gospodarki.
Najwięcej niepokoju wzbudził w minionym tygodniu upadek działającej od 105 lat sieci handlowej Kmart, drugiej na rynku amerykańskim. To już druga wielka plajta w USA, po bankructwie giganta energetycznego Enron.
W takim świetle bardziej prawdopodobne są oczekiwania Fedu, że ożywienie gospodarcze nastąpi dopiero w drugim półroczu. Jednak większość ekonomistów z Wall Street spodziewa się, iż w pierwszym kwartale gospodarka amerykańska wyjdzie z recesji, a wzrost gospodarczy znacznie przyspieszy w następnych miesiącach roku.
Być może wątpliwości rozwiążą przyszłotygodniowe publikacje. W poniedziałek rozpocznie się kolejna runda raportów, począwszy od wyników Texas Instruments, American Express, Gillette, Honeywell i Xerox. Jednak najważniejsze będzie środowe posiedzenie Fed, mimo, iż rynek nie spodziewa się, by bank centralny USA obniżył stopy procentowe. W nadchodzącym tygodniu w centrum zainteresowania inwestorów znajdą się również dane na temat bezrobocia w USA i wskaźnik Ifo, mierzący poziom nastrojów wśród niemieckich biznesmenów.
Paweł Kubisiak, [email protected]