Wzrost gospodarczy w USA odzyskuje siłę, a wysokie ceny ropy naftowej na rynkach paliw nie spowodowały do tej pory wzrostu inflacji - stwierdził w środę szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej Alan Greeenspan w wystąpieniu przed komisją budżetową Izby Reprezentantów.
"Ostatnie dane makro sugerują, że jako całość gospodarka odzyskała siłę napędową, a inflacja i oczekiwania inflacyjne
zelżały w ostatnich miesiącach" - powiedział Greenspan. Dodał, że fundamenty amerykańskiej gospodarki pozostają nadal
silne.
"W lipcu widać było wyraźną poprawę w wydatkach konsumenckich i budownictwie, po słabszych wynikach w czerwcu" - powiedział szef Rezerwy Federalnej. Dodał, że widać silny trend wzrostowy w inwestycjach i poprawę w sektorze produkcyjnym.
Greenspan stwierdził, że chociaż poprawa na rynku pracy w USA była nieco słabsza, to w ubiegłym miesiącu widać było już znaczący wzrost liczby zatrudnionych.
Szef Fed ocenił, że rosnący niepokój analityków o zachowanie bezpieczeństwa produkcji ropy w krajach Bliskiego Wschodu i
utrzymujące się obawy o dostawy surowca z innych części świata doprowadziły do długotrwałego wzrostu popytu na paliwa i
gwałtownych skoków cen ropy do rekordowych poziomów.
Pomimo że od kilku sesji ceny ropy spadają, to - zdaniem Greenspana - trudno ocenić, jak będą się dalej zachowywać.
Rynek odebrał uwagi szefa Fed jako sugestie, że Rezerwa Federalna będzie prawdopodobnie trzymać się swojej maksymy stopniowego i miarowego podwyższania podstawowych stóp procentowych.
Po swoim ostatnim posiedzeniu 10 sierpnia Rezerwa Federalna stwierdziła w komunikacie, że amerykańska gospodarka powinna powrócić do szybszego tempa rozwoju.
Najbliższe spotkanie Fed zaplanowano na 21 września. Obecnie benczmarkowa stopa funduszy federalnych wynosi 1,5 proc.
aj/ osz/ pwd/