Zdaniem rosyjskiego ministra gospodarki wtorkowa rezygnacja kremlowskiego doradcy ekonomicznego, Andrieja Iłłarionowa, będzie miała negatywny wpływ na rząd - podała w czwartek agencja Interfax.
Władimir Putin szybko przyjął rezygnację doradcy, która była protestem przeciwko ograniczaniu przez Kreml swobód politycznych i paraliżowaniu konkurencji przez kontrolowane przez władze korporacje.
Minister rozwoju gospodarczego i handlu Gierman Gref powiedział, że na Kremlu spodziewano się rezygnacji, jednak "przyniesie ona więcej negatywnych skutków niż pozytywnych".
Krytyka ze strony Iłłarionowa "nie zawsze była konstruktywna i często zajmował on skrajne stanowisko", jednak "brak krytyki jest zawsze czymś negatywnym" - stwierdził Gref.
Iłłarionow, który sprawował funkcję doradcy Putina od 2000 roku, był jednym z nielicznych urzędników na Kremlu, wyrażających swobodnie swe opinie.