Gronicki: Aprecjacja złotego nie zaszkodzi eksporterom

opublikowano: 13-10-2004, 19:14

Minister finansów Mirosław Gronicki na środowym spotkaniu z bankierami HSBC w Londynie wyraził nadzieję, że umocnienie złotego nie zaszkodzi polskiemu eksportowi i pozwoli gospodarce złagodzić negatywne skutki wysokich cen ropy.

Gronicki wskazał na bardzo silny wzrost wydajności pracy (o 17 proc. od początku 2004 roku) oraz na to, że polski eksport jest bardziej uwrażliwiony na zmiany w zagranicznym popycie niż na zmiany cen (wahania kursów walut).

"Przeprowadzone z początkiem br. analizy NBP sugerujące, iż poziom 4,2 złotego do euro jest +neutralny+ dla polskich eksporterów, mogą być nieaktualne z uwagi na wzrost wydajności pracy osiągnięty przez polskie korporacje" - powiedział Gronicki.

Według komentarza HSBC, z wypowiedzi tej wynika, że podobna analiza przeprowadzona dziś mogłaby wykazać, iż "neutralny" kurs złotego z punktu widzenia polskich eksporterów okazałby się mocniejszy niż 4,2 PLN/EUR.

"Równoczesne umocnienie złotego do euro i euro do dolara umożliwia polskiej gospodarce stosunkowo łatwe zaobsorbowanie skutków rosnących cen paliw na światowym rynku" - dodał minister.

Wśród konsekwencji umacniania się polskiej waluty HSBC wskazuje na malejącą presję inflacyjną, co oznacza, że potrzeba dalszego zacieśniania polityki monetarnej może się zmniejszać.

Projekt budżetu na 2005 rok zakłada wprawdzie zwyżkę stóp procentowych, ale jeśli do niej nie dojdzie, to ministerstwo finansów uzyska z tego powodu nadzwyczajny przychód.

Gronicki powiedział też bankierom HSBC, że nie widzi inflacyjnego zagrożenia z powodu dynamiki wzrostu płac, które w 2005 roku mają wzrosnąć o 5,0 proc., co jest zgodne z prognozą inflacji na poziomie 3,0 proc. i dalszym wzrostem wydajności pracy.

Gronicki spodziewa się, że PKB w ujęciu średniorocznym w 2004 roku wzrośnie o 5,7 proc., podkreśla, że motorem wzrostu jest eksport, którego wolumen z roku na rok wzrośnie o ok. 20 proc. Dodaje, że silny wzrost poprawia bilans płatniczy i stan finansów publicznych stwarzając dobry punkt wyjścia dla budżetu na 2005 rok.

W najbliższym roku rząd chce obniżyć deficyt budżetu centralnego do poniżej 4,0 proc. PKB z 5,7 proc. w br. Minister spodziewa się, że Polska spełni kryteria z Maastricht w 2007 roku i wprowadzi euro w 2009 lub 2010 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Gronicki: Aprecjacja złotego nie zaszkodzi eksporterom