Gross: obligacje to „śmieci”

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2021-09-02 08:00

Bill Gross, były twórca i szef PIMCO uważa, że fundusze, które kupują długoterminowe obligacje skarbowe USA znalazły się w „inwestycyjnym kuble na śmieci”.

Gross prognozuje wzrost rentowności obligacji 10-letnich USA z obecnych ok. 1,3 proc. do 2 proc. w perspektywie kolejnych 12 miesięcy. Oznacza to ok. 3 proc. straty dla inwestorów, wskazuje inwestor nazywany w przeszłości „królem obligacji”. Ostrzega, że akcje także mogą okazać się „śmieciami” jeśli wzrost zysków spółek nie spełni bardzo wysokich oczekiwań.

Bill Gross, fot. Reuters/FORUM
Bill Gross, fot. Reuters/FORUM

- Gotówka jest śmieciem już od dawna, ale dołączyli obecnie nowi zawodnicy – napisał Gross na swojej stronie internetowej. – Średnioterminowe i długoterminowe fundusze obligacji z pewnością są w koszu na śmieci, ale czy dołączą do nich akcje? Lepiej, aby wzrost zysku spółek był dwucyfrowy, bo inaczej także trafią do śmieci – dodał.

Gross już od pewnego czasu wygłasza „niedźwiedzie” prognozy dla obligacji. Obecnie przekonuje, że dynamika podaży i popytu wskazuje na spadek cen obligacji skarbowych USA. Jego zdaniem, ich rentowności „nie mają wyjścia, tylko muszą rosnąć”.

Gross argumentuje, że Fed, który absorbował ok. 60 proc. netto emisji nowych obligacji skarbowych USA w ramach swojego programu ilościowego luzowania polityki monetarnej wkrótce zacznie redukować zakupy długu. Nastąpi to w czasie kiedy słabnie także popyt na obligacje USA zagranicznych banków centralnych i inwestorów. Jednocześnie rosnący deficyt fiskalny USA oznacza wzrost podaży obligacji skarbowych.