Group One uderza w Gong

Największa polska grupa reklamowa podejmuje rękawicę. Przejmuje czołową agencję interaktywną i zapowiada ekspansję.

Klikasz w jedno z trzech tysięcy słów, tworząc cztery wersy zwrotki piosenki. Po kilku sekundach Dawid Podsiadło, Katarzyna Nosowska i reszta na ekranie wyśpiewują twój utwór w rytm hitu „Elektryczny”. Marzenie niespełnionego naśladowcy Jacka Cygana?

KONTRA RESZTA ŚWIATA:
Zobacz więcej

KONTRA RESZTA ŚWIATA:

Maciej Hutyra, Jakub Potrzebowski, Jacek Kołtonik (członkowie zarządu Group One), Agnieszka i Bartek Gołębiowscy (zarządzający Gongiem), Marek Żołędziowski (prezes Group One) — oto drużyna, rzucająca wyzwanie globalnym koncernom reklamowym. ARC

Nie — rzeczywistość. Taki projekt w sieci dla marki Żywiec stworzyła agencja interaktywna Gong i podbiła tym serca internautów. Teraz Gong dopisuje kolejną zwrotkę w swojej historii. Właśnie został przejęty przez Group One przy wycenie około 15 mln zł. A Group One pisze piosenkę na własną, żwawą melodię.

— Budujemy podmiot, który jako jedyny na Polskim rynku będzie w stanie w pełni rywalizowaćz potentatami zza granicy — mówi Marek Żołędziowski, prezes Group One i największy akcjonariusz spółki.

Nie być cyfrą

— Czapki z głów. Gong w ostatnich latach to najlepsza niezależna agencja interaktywna w kraju. To punkt obowiązkowy przy wysyłaniu zaproszeń do przetargów przez wszystkie liczące się marki — zaznacza Konrad Pankiewicz, prezes giełdowej Grupy SMT, która obecnie pozbyła się już niemal wszystkich aktywów reklamowych. W zeszłym roku przychody Gonga wyniosły ponad 12 mln przy ponad 1 mln zł zysku. Oznacza to wzrost spółki o niemal 100 proc. i o 250 proc. od 2012 r.

— Zaczynaliśmy w Gliwicach, w garażu. W ostatnich kwartałach podchody pod nas robiła większość globalnych sieci reklamowych. My jednak nie chcemy być trybikami w maszynie, cyferkami w Excelu, dostarczycielamitanich i dobrych programistów oraz grafików. Dlatego zdecydowaliśmy się na polską grupę medialną i zachowanie dużego pakietu udziałów — mówi Bartek Gołębiowski, dyrektor kreatywny, udziałowiec i współzałożyciel agencji.

Gong większość programistów utrzymuje w Gliwicach, skąd się wywodzi. Ma też biura w Warszawie i w Rotterdamie, w którym działa część kluczowych klientów agencji: ING, Unilever, Aviva czy Heineken (właściciel Grupy Żywiec).

Wyporność i bandera

Group One, przejmując 51 proc. udziałów w Gongu, zakłada 50-procentowy wzrost przychodów całego konglomeratu w 2015 r. Na koniec roku spółka chce się pochwalić przychodami na poziomie 180 mln zł.

— Ponad połowa ma pochodzić z działań w sektorze mediów cyfrowych — deklaruje Marek Żołędziowski, który nad transakcjąpracował ponad siedem miesięcy. Gong ze swoją renomą, portfolio klientów i biurem w Europie Zachodniej ma też być wytrychem Group One do ekspansji w regionie. W grupie pracuje już 200 osób.

— Trzymam kciuki za odwagę. Przestrzeń do budowania jest, pytanie o skalę i sentyment polskich przedsiębiorców do polskiego koncernu reklamowego. Nie będzie łatwo — ocenia Sławomir Stępniewski, prezes Dentsu Aegis Network, zatrudniającego nad Wisłą niemal 600 pracowników.

— Gong to dobry ruch, konsolidacja dodaje Group One kilogramów. A realia są takie, że duży może więcej, wolumen daje siłę organizacji. Emocje, kwestia biało-czerwonych barw też nie jest obojętna marketingowcom trzymającym budżety — dodaje Rafał Baran, jeszcze do niedawna szef Grey Group.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Group One uderza w Gong