Z przeprowadzonego przez Inside Higher Ed sondażu, w którym udział wzięło 462 osoby odpowiedzialne za rekrutację na wyższych uczelniach, wynika, że właściwy student, o którego zabiegają uczelnie, to osoba bogata, nie wymagająca wkładu finansowego uczelni.
Potencjał naukowy studenta jest sprawą podrzędną.
Blisko 20 proc. respondentów przyznaje się do przydzielenia miejsca na uczelni osobom z niskim wynikiem testu kwalifikacyjnego. Kolejne 25 proc. stwierdza, że ulega presji przełożonych, nalegających na angaż studentów z grubym portfelem, nie zważając na wyniki testów sprawdzających.
Grubość portfela ważniejsza od IQ
Amerykańskie uniwersytety otwarcie przyznają, że preferują studentów bogatych mogących pokryć koszty edukacji z własnej kieszeni, niż uczniów zdolnych, ale biednych, którym potrzebna jest pomoc finansowa – informuje portal Business Insider.
