Grunt to szybko dostać zgodę na budowę

Albert Stawiszyński
29-06-2006, 00:00

Dobrze zaplanowana inwestycja budowlana to czysty zysk. Zanim jednak do niej dojdzie, trzeba kupić teren i uzyskać pozwolenie na budowę.

Ceny gruntów i nieruchomości rosną. Taka tendencja utrzyma się w Polsce długo. Dlatego wielu przedsiębiorców uważa, że zamiast na przykład wynajmować biura czy magazyny, lepiej kupić grunt i wybudować siedzibę firmy. W dodatku można jeszcze nieźle zarobić na wynajmie pomieszczeń.

— Stopa zwrotu z inwestycji w powierzchnie biurowe w Warszawie kształtuje się na poziomie 10-12 proc. i stale rośnie. Na utrzymanie popytu na lokale usługowe wysokiej klasy wpływa zainteresowanie inwestorów spekulujących na lokowaniu w rynek nieruchomości, a także dostępność kredytów mieszkaniowych — mówi Robert Mikulski, szef zespołu ds. nieruchomości i inwestycji z kancelarii Stopczyk & Mikulski.

Lepiej sprawdź grunt

Nim firma kupi teren pod inwestycję, jej szefowie powinni sprawdzić stan prawny nieruchomości.

— Na przykład, czy nie jest ona obciążona hipoteką — radzi Arkadiusz Rutkowski, pełnomocnik PPHU Rutkowski.

Zdarza się, że firmy mają spore kłopoty ze zdobyciem terenu pod budowę.

— Jakiś czas temu zdecydowaliśmy się na zainwestowanie w obiekt handlowo-usługowy. Z kilkoma innymi firmami doprowadziliśmy do porozumienia w sprawie budowy. Nie możemy jednak wykupić terenu, bo nie wiadomo, kto jest jego właścicielem — opowiadał na łamach „PB” Stanisław Romańczuk, współwłaściciel warszawskiej firmy Auto-Max.

Przed kupnem gruntu trzeba też zbadać, czy nie jest zanieczyszczony. Nabycie skażonego terenu sprawi, że trzeba go rekultywować. A to wiąże się ze znacznymi kosztami.

Istotne warunki zabudowy

Po zakupie odpowiedniego gruntu przychodzi pora na przygotowanie się do uzyskania pozwolenia na budowę. Proces ten składa się z kilku ważnych etapów.

— Przyszły inwestor musi najpierw zapoznać się z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Wynika z niego, jakie budynki można wznosić w danej okolicy. Jeśli okaże się, że takiego planu nie ma, wówczas trzeba uzyskać od gminy decyzję o warunkach zabudowy, a w pewnych wypadkach decyzję o lokalizacji celu publicznego. Uprawnionym do wystąpienia o nie jest każdy, w tym właściciel terenu — wyjaśnia Jacek Czaiński, radca prawny z kancelarii Gessel.

Do wniosku dołącza się m.in. charakterystykę zamierzenia inwestycyjnego. Aby uzyskać decyzję, trzeba spełnić warunki wymienione w art. 61 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wystarczy na przykład, że teren nie ma dostępu do drogi publicznej lub nie nawiązuje do zabudowy sąsiedniej, wówczas inwestor nie otrzyma decyzji o warunkach zabudowy.

— W mojej praktyce zawodowej zdarzyły się sytuacje, że jej uzyskanie było dość trudne, a postępowanie w sprawie przewlekłe — ostrzega mecenas Czaiński.

Niekiedy urząd gminy czy miasta może narzucić inwestorowi różne obowiązki. Jeśli przedsiębiorca zamierza wybudować magazyn na własne produkty, co wiąże się ze zwiększeniem ruchu drogowego, zapewne będzie musiał uzgodnić rozwiązania komunikacyjne z zarządcą drogi.

Pozwolenie na budowę

Następnym etapem jest złożenie wniosku o pozwolenie na budowę. W tym celu trzeba przygotować projekt budowlany obejmujący dwa bardziej szczegółowe projekty: zagospodarowania działki oraz architektoniczno-budowlany. Pierwszy obejmuje na przykład granice, położenie istniejących budynków, sposób odprowadzania lub oczyszczania ścieków i układ zieleni. Drugi zawiera informacje o funkcji, formie i konstrukcji obiektu, rozwiązania techniczne i materiałowe.

— Oba dokumenty przygotowują najczęściej biura projektowe. W praktyce zajmują się one również uzyskiwaniem odpowiednich uzgodnień projektów, na przykład w zakresie ochrony przeciwpożarowej. Wniosek o pozwolenie na budowę składa się wraz z czterema egzemplarzami projektu budowlanego oraz opiniami, uzgodnieniami, pozwoleniami, oświadczeniem o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeśli jest ona niezbędna — wyjaśnia Jacek Czaiński.

Pozwolenie na budowę wydaje starosta powiatowy. Wydanie tej decyzji powinno nastąpić w ciągu miesiąca, ale przeważnie postępowanie trwa dłużej. Decyzja staje się ostateczna, gdy żadna ze stron nie odwołała się od niej w 14 dni od jej doręczenia. A wtedy wreszcie zapala się zielone światło dla prac na budowie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Grunt to szybko dostać zgodę na budowę