Średnia cena ziemi rolnej sprzedawanej przez Agencję Nieruchomości Rolnych (ANR) była w pierwszym kwartale o 8,3 proc. droższa niż przed rokiem. Za hektar średnio trzeba było zapłacić 18,8 tys. zł. Cena ziemi najbardziej wzrosła w woj. śląskim (o 48 proc.), lubuskim (43 proc.), świętokrzyskim (38 proc.) i wielkopolskim (35 proc.). Największe spadki zanotowano w woj. kujawsko-pomorskim (o 20 proc.), pomorskim (o 15 proc.) oraz małopolskim (14 proc.). Choć ziemia sprzedawana przez ANR od 2010 r. zdrożała średnio o 23 proc., to w pierwszym kwartale 2013 r. jej cena jest o 6,9 proc. niższa niż kwartał wcześniej.

— Powodem spadku był duży udział w sprzedaży gruntów w województwach, gdzie odnotowaliśmy stosunkowo niskie ceny. W województwach zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskim i podlaskim w pierwszym kwartalełącznie sprzedaliśmy 9,4 tys. hektarów po ok. 16 tys. zł. W całym kraju było to 26 tys. hektarów. Ponadto agencja sprzedała więcej działek o małym areale, których nabywcami byli właściciele mniejszych gospodarstw. W takich przypadkach ceny za hektar są z reguły niższe. Aż 90 proc. podpisanych w ubiegłym kwartale umów dotyczyło działek o powierzchni do 10 ha — tłumaczy Grażyna Kapelko, rzeczniczka ANR. Najdroższa jest ziemia w woj. śląskim (29,7 tys. zł za 1 ha), wielkopolskim (26,8 tys. zł) i kujawsko-pomorskim (22,5 tys. zł). Najniższe ceny ANR uzyskała w woj. lubelskim (11,5 tys. zł), łódzkim (12 tys. zł) i podkarpackim (12,8 tys. zł). W pierwszym kwartale agencja zawarła ponad 3 tys. umów sprzedaży. Najwięcej gruntów sprzedały jej oddziały terenowe w Olsztynie — prawie 5,8 tys. ha, Szczecinie — ponad 3,6 tys. ha, oraz we Wrocławiu — prawie 3,5 tys. ha. Sprzedany w całym kraju w pierwszym kwartale areał 26 tys. ha był większy niż w pierwszych kwartałach 2011 i 2010 r.