Polski rynek nieruchomości jest ciasny. Szczęścia na nim poszuka jednak kolejna spółka deweloperska.
Pirelli, jedna z największych włoskich spółek przemysłowych, kojarząca się w Polsce z oponami i artystycznym kalendarzem, oraz Pekao, drugi co do wielkości bank w kraju, postanowiły razem budować mieszkania i obiekty komercyjne. Pomysł jest sensowny, ponieważ obaj partnerzy posiadają doświadczenie. Bank jest właścicielem spółki deweloperskiej Pekao Development, a Pirelli ma dużą spółkę zależną: Pirelli Real Estate. W Polsce połączyły siły. Pirelli kupił 75 proc. udziałów w Pekao Development.
— Nowa spółka — Pirelli Pekao Real Estate — otrzymała już zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 75 proc. należy do Pirelli RE, a 25 proc. do Pekao — informuje Jan Krzysztof Bielecki, prezes banku.
Carlo A. Puri Negri, prezes Pirelli RE, zapowiada atak nowej spółki na pozycję lidera na rynku mieszkaniowym oraz inwestycje w powierzchnie komercyjne. Firma wchodzi jednak na nasz rynek mocno spóźniona. W sektorze mieszkaniowym za lidera uważany jest JW Construction, z rozmachem działa też Dom Development. Weszła też — w sojuszu z Prokomem — hiszpańska Fadesa.
— Nasza firma już zainwestowała w Polsce. Kupiła grunty za 33 mln EUR, na których zrealizuje mieszkania i powierzchnię handlową. Jedna z działek znajduje się w Warszawie, druga w Gdańsku — mówi prezes Pirelli RE.
Spółka zainteresowana jest także budową mieszkań we Wrocławiu i Poznaniu. Mimo mocarstwowych zapowiedzi nie chce ujawnić, ile zamierza wydać pieniędzy na realizacje ambitnego planu.
Włosi zapłacili za udziały 20 mln EUR. Transakcja zostanie zaksięgowana w II kw. 2006 r. Nikt z przedstawicieli banku nie chciał podać, jaki wpływ netto odnotował bank z ich sprzedaży.
— Sprzedaliśmy spółkę nie po to, aby w ten sposób poprawić zysk netto, ale aby znaleźć partnera, z którym zrealizujemy strategię rozwoju — zapewnia Luigi Lovaglio wiceprezes Pekao.