Grupa Lew myśli o parkiecie

KL
opublikowano: 18-07-2008, 00:00

Spółka z portfela MCI widzi możliwości drzemiące w ukraińskim rynku prepaidów. Trampoliną na Wschód będzie giełda.

Spółka z portfela MCI widzi możliwości drzemiące w ukraińskim rynku prepaidów. Trampoliną na Wschód będzie giełda.

Grupa Lew, która zajmuje się dystrybucją produktów prepaid różnych operatorów, obiecuje rozbudowę sieci sprzedaży (terminale pod nazwą Dobry Punkt oraz maszyny vendingowe do samodzielnych zakupów doładowań), konsolidację krajowego rynku (już prowadzone są rozmowy o przejęciach), a wreszcie wyjście na rynki zagraniczne. Na początek — na Ukrainę.

— Ukraiński rynek jest bardzo obiecujący. To 50 mln komórek, z czego aż 93 proc. działa w systemach przedpłaconych — mówi Andrzej Basiak, prezes i główny udziałowiec Grupy Lew.

Na razie firma chce się rozwijać dzięki pieniądzom od MCI, które w czerwcu objęło nową emisję udziałów Grupy Lew, zwiększając zaangażowanie do 29,63 proc. W przyszłym roku jednak potrzeby będą większe, dlatego firma planuje giełdowy debiut. Nie wyklucza też pozyskania inwestora strategicznego. Prezes nie podaje na razie wielkości planowanej emisji. Chce się jednak znaleźć wśród giełdowych „średniaków”.

Grupa Lew miała w ubiegłym roku 190 mln zł przychodów. W tym roku mają one wzrosnąć do 280 mln zł.

— Przychody ze sprzedaży w kanale elektronicznym Grupy Lew w 2007 r. wyniosły 135 mln zł i stanowią 71 proc. naszych obrotów — mówi Andrzej Basiak.

W tym roku przychody te mają sięgnąć 223 mln zł. Spółka nie podaje zysku netto, lecz EBITDA, która, zdaniem prezesa, lepiej oddaje kondycję rozwijającej się i sporo inwestującej spółki. W ubiegłym roku zysk EBITDA wynosił 2,2 mln zł, a w 2008 r. ma wzrosnąć do 3,9 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu