Grupa Pliva wdraża projekt Bliżej Klienta
Zaangażowanie pomaga wprowadzać zmiany
Na zlecenie Grupy Pliva — producenta farmaceutyków, zespół specjalistów opracowuje projekt Bliżej Klienta. Ma on usprawnić funkcjonowanie firmy, a jednym z najważniejszych jego elementów jest zaangażowanie pracowników w dokonywane zmiany. Realizacja projektu kosztuje ale zarząd firmy ma nadzieję, że przedsięwzięcie się opłaci. Wdrażanie programu pilotuje firma konsultingowo-szkoleniowa TMI Polska.
Projekt Bliżej Klienta został stworzony specjalnie na potrzeby Grupy Pliva.
— Wiele firm opracowuje dla siebie podobne projekty. Uwzględniają one specyfikę poszczególnych podmiotów gospodarczych i oparte są na dostosowanej do niej metodologii — opowiada Aleksander Drzewiecki, prezes TMI Polska.
Realizację projektu dla Plivy rozpoczęto po uprzednim dokładnym zbadaniu rynku farmaceutycznego i dopasowaniu odpowiednich dla tej firmy dróg rozwoju produkcji.
Najważniejsza informacja
Jednym z podstawowych założeń przedsięwzięcia jest wciągnięcie do jego realizacji wszystkich pracowników firmy. Koordynatorzy projektu zainicjowali powołanie zespołu złożonego z reprezentantów kluczowych działów, którego zadaniem jest przekazywanie wiedzy na temat programu pozostałym pracownikom firmy. Członkowie tej grupy spotykają się z dyrekcją i menedżerami, a następnie z pozostałymi pracownikami.
— Są to tzw. sesje kaskadowe, ułatwiające kluczowym pracownikom firmy zapoznanie się z treścią projektu — informuje Tomasz Bury, autor i menedżer projektu Bliżej Klienta.
Celem wdrażanego projektu jest jak największe skoordynowanie pracy poszczególnych komórek organizacyjnych firmy, utrzymanie terminowości ich działań i usprawnienie przepływu informacji.
— Program ma służyć przede wszystkim sprawnej komunikacji wewnątrz firmy, pomagać w realizacji strategicznych celów zarządu, a jednocześnie zwracać uwagę na aktualne problemy i oczekiwania pracowników — mówi Tomasz Bury.
Pomysł, który popłaca
Zespół kierujący projektem wypracowuje efekty, które można podzielić na dwie grupy. Pierwsza przekłada się na konkretne wyniki finansowe. Prowadzą do nich wdrożone inicjatywy i działania w sferze marketingu i reklamy. Funkcjonowanie firmy i procedury postępowania mają ułatwiać wrowadzanie w życie pomysłów, które zostały wypracowane przez pracowników w czasie kilkudziesięciu jednodniowych warsztatów.
Drugą grupę tworzą efekty, których nie da się przeliczyć na pieniądze. Zalicza się do nich zmiany zachodzące w mentalności personelu. Pod wpływem nowych inicjatyw pracownicy mają stawać się bardziej komunikatywni i chętniej poświęcać się pracy. Firma tworzy też nowe działy. W związku z tym przedsiębiorstwo musi m.in. ponieść koszty zatrudnienia pracowników. Realizacja zmian niesie za sobą jednorazowe koszty rzędu od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.
— Utworzenie i wdrażanie projektu jest kosztowne, ale zasługuje na miano inwestycji — zauważa Aleksander Drzewiecki.
Lidia Pachuta