Złotą medalistką wyścigu została konserwatywno-chadecka Partia Ludowa (PP) i to jej przewodniczący, Alberto Núñez Feijóo, powinien otrzymać od króla Filipa VI misję sformowania rządu. Jednak socjalistyczny premier Pedro Sánchez absolutnie nie składa broni i planuje odtworzenie koalicji lewicowej. Rozkład mandatów w 350-osobowym Kongresie Deputowanych zawiera kilka ciekawostek. Centroprawicowa PP zdobyła 136 (w stosunku do kończącej się kadencji zyskała aż 47), natomiast skrajnie prawicowy Vox ma 33 (strata 19). Po lewej stronie dotychczas rządząca PSOE zdobyła 122 (zysk 2), skrajnie lewicowa partia Sumar ma 32 (strata 4), zaś katalońska ECR – 7 (straciła 6). Drobne partyjki zebrały w sumie 21, tracąc 10. A zatem przegrani wizerunkowo socjaliści… zyskali dwóch deputowanych! Nacjonalistyczny Vox, ideowy pupil naszych władców z PiS, sporo natomiast stracił. Wyniki potwierdziły, że umiarkowana PP wyssała skrajnej prawicy sporo elektoratu. Przytoczyłem liczby z Hiszpanii nieprzypadkowo – wystarczy podmienić polityczne kukiełki i mamy projekcję na sytuację w Polsce, a konkretnie na wzajemne podbieranie sobie wyborców przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację.

Zmiana premiera w Madrycie – bardzo realna, ale wcale nie tak pewna – będzie miała istotny kontekst międzynarodowy. Hiszpania akurat sprawuje od 1 lipca półroczną prezydencję Rady Unii Europejskiej, zatem z tego punktu widzenia termin wyborów 23 lipca był najgorszy z możliwych. Notabene w 2011 r. w podobnej sytuacji kolizji znalazła się… Polska, ale wtedy Donald Tusk wygrał i dla sprawności przewodnictwa w Brukseli wybory nie miały jakiegokolwiek znaczenia. Obecnie hiszpańską prezydencję legislacyjną można spisać na straty, ponieważ długo nie będzie wiadomo, jaki minister którego rządu ma pokierować Radą UE, obradującą w dziesięciu mutacjach branżowych.
Jeśli Alberto Núñez Feijóo zajmie fotel Pedro Sáncheza, zmieni się także układ sił w Radzie Europejskiej (RE). Poniżej zestawiłem obecny skład kolegialnej głowy UE, czyli przynależność premierów/prezydentów (tych drugich uczestniczy kilku, zdecydowana większość to szefowie rządów) do partyjnych międzynarodówek. Przoduje Europejska Partia Ludowa, czyli grupa Manfreda Webera, zatem przechwycenie miejsca hiszpańskiego z rąk socjalistów jeszcze umocni jej prymat. Właśnie tak stało się niedawno w Szwecji i Finlandii – dwie premierki z S&D straciły stanowiska na rzecz dwóch premierów z grupy Webera. Notabene w składzie RE drugie miejsce zajmuje wcale nie lewica, lecz liberałowie, obecnie pod marką Odnowa Europy, stworzoną przez Emmanuela Macrona. Premier Polski należy do marginalnej EKR, ale i tak nastąpił tu arytmetyczny postęp – jeszcze niedawno był partyjnie w RE sam jak palec…
=========================================
SKŁAD PARTYJNY 27-OSOBOWEJ RADY EUROPEJSKIEJ
► Europejska Partia Ludowa 8 – Austria, Chorwacja, Finlandia, Grecja, Irlandia, Łotwa, Rumunia, Szwecja
► Odnowa Europy 7 – Belgia, Bułgaria, Estonia, Francja, Holandia, Luksemburg, Słowenia
► Socjaliści i Demokraci 5 – Dania, Hiszpania, Malta, Niemcy, Portugalia
► Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy 3 – Czechy, Polska, Włochy
► Niezrzeszeni 4 – Cypr, Litwa, Słowacja, Węgry
