Zanim dojdzie do uzgodnienia warunków z Eureko, resort będzie starał się dokonać zmian we władzach PZU. Jest to przyczyną napięć i sporów w obecnych władzach towarzystwa i wśród jego pracowników.
Niepewność co do przyszłości PZU sprawia, że wzrasta napięcie w samej spółce. Tajemnicą poliszynela jest, że resort skarbu podjął już decyzję o zmianie na stanowisku prezesa PZU. Do ostatecznych rozstrzygnięć o zmianie na zajmowanym przez Zygmunta Kostkiewicza stanowisku może dojść już w najbliższy czwartek. Wszystko jest w rękach MSP, który zgodnie ze statutem PZU może odwołać prezesa bez zwoływania rady nadzorczej, a tym bardziej walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Wśród kandydatów do objęcia tego stanowiska wymieniani są: Bogusław Kott, prezes BIG BG, Jan Monkiewicz z Polisy Życie, i Jan Bogutyn, szef Cigny STU.
Nie jest też tajemnicą, że rozeszły się drogi Zygmunta Kostkiewicza i Krzysztofa Mastalerza, prezesa PZU Życie. Zgodnie z rozpowszechnionymi w spółce opiniami, Krzysztof Mastalerz działa coraz bardziej niezależnie od większościowego akcjonariusza, czyli PZU. Świadczyć ma o tym samodzielna i aktywna polityka inwestycyjna życiowej spółki czy też odwołanie Stanisława Plakwicza, szefa marketingu w PZU i PZU Życie oraz zaufanej osoby Zygmunta Kostkiewicza, z funkcji w towarzystwie kierowanym przez Krzysztofa Mastalerza.
Konflikt między akcjonariuszami rodzi frustracje wśród załogi PZU. Dwa tygodnie temu związki zawodowe wysłały do Wiesława Kaczmarka list z prośbą o wyjaśnienie, co czeka pracowników w razie nieobjęcia przez Eureko większościowego pakietu akcji PZU. Pytały też, czy w tej sytuacji to resort skupi od załogi akcje towarzystwa i czy będzie respektować pakiet socjalny. MSP milczy.
— Podjęliśmy w związku z tym decyzję o przygotowaniu listu otwartego do ministra skarbu. Tym razem już nie pytamy, ale domagamy się wyjaśnienia i rozwiązania naszej sytuacji — twierdzi Mirosław Jaranowski, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Zakładów Ubezpieczeń.
Jeżeli MSP nie odpowie, list zostanie upubliczniony dzisiaj.
Okiem eksperta
Spór bez konsekwencji
Konflikt między akcjonariuszami PZU nie wpływa na razie na ocenę przez inwestorów tej spółki. Dzieje się tak dlatego, bo nikt oficjalnie nie potwierdził sporu między Ministerstwem Skarbu Państwa a Eureko. Dodatkowo nie znany jest jeszcze przecież termin emisji, jej rozmiar ani wycena. Być może gdyby spółka była notowana, stan niepewności znalazłby odbicie w kursie jej akcji. Inwestorzy lepiej postrzegają spółki, w których jest inwestor strategiczny posiadający pakiet większościowy akcji.
Marcin Wróblewski
analityk DM BZ WBK


