Gruzini, Azerowie i Litwini wchodzą do Sarmatii

Paweł Janas
05-07-2007, 00:00

Spółka, która ma sprowadzać do nas kaspijską ropę, powiększyła się o firmy z Gruzji, Azerbejdżanu i Litwy. Ale nie z Kazachstanu.

Spółka, która ma sprowadzać do nas kaspijską ropę, powiększyła się o firmy z Gruzji, Azerbejdżanu i Litwy. Ale nie z Kazachstanu.

Wczoraj w Warszawie toczyły się gorące negocjacje w sprawie poszerzenia składu spółki Sarmatia, mającej zrealizować projekt rozbudowy do Płocka i Gdańska ukraińskiego rurociągu Odessa- Brody. Rurociągu, którym w przyszłości do Polski popłynąć miałaby ropa z regionu Morza Kaspijskiego, zmniejszając tym samym nasze uzależnienie od dostaw z Rosji. Formalnie dokumenty mają zostać podpisane dopiero dzisiaj, jednak zdaniem strony polskiej już w środę wszystko było uzgodnione „w 99 proc.”

— Skład spółki, w którym obecnie po 50 proc. ma PERN „Przyjaźń” i ukraińska Ukrtransnafta, zostanie poszerzony o trzy firmy: azerski Socar, gruziński GOGC oraz litewskiego operatora terminala produktów naftowych Kłaipedos Nafta — informuje źródło zbliżone do Sarmatii.

Według naszego rozmówcy, czterej gracze obejmą po 24,75 proc. udziałów, tylko udział strony litewskiej będzie symboliczny i wyniesie 1 proc.

Wszyscy nowi i dotychczasowi udziałowcy Sarmatii mieli zadecydować też o podniesieniu kapitału zakładowego spółki z 2 do 12 mln zł.

— Dzięki temu pozyskamy środki na przygotowanie studium wykonalności projektu. Będzie gotowe do końca września — dodaje nasz rozmówca.

Do spółki nie udało się natomiast pozyskać kazachskiego państwowego koncernu naftowego KazMunaiGaz. Dystans Kazachów do udziału w tym przedsięwzięciu widoczny był już podczas marcowej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w tym kraju. Później było tak samo. Na majowym szczycie energetycznym w Krakowie Kazachstan reprezentował jedynie osobisty wysłannik prezydenta Kazachstanu Nursułatana Nazarbajewa, Na czerwcowym posiedzeniu grupy roboczej w Gdańsku obecny był jedynie ambasador tego kraju. To nie dziwi. Priorytetem dla Kazachów niezmiennie od lat są dobre stosunki z Rosją, która niechętnym okiem patrzy na nasze próby dywersyfikacji źródeł dostaw ropy.

500

mln EUR

Tyle według wcześniejszych szacunków miałoby kosztować przedłużenie rurociągu Odessa-Brody do Płocka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Gruzini, Azerowie i Litwini wchodzą do Sarmatii