Zwiększoną liczbę zachorowań na grypę zanotowano w 41 stanach, z czego w 29 z nich uznano iż jest ona “poważna”, donosi The Wall Street Journal. Dziennik przypomina jednocześnie, że szczyt typowego „sezonu grypowego” jest dopiero przed nami. Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDCP) szacuje, że w typowym okresie zachorowań na grypę koszty bezpośrednie pracodawców wynoszą średnio 10,4 mld USD. Kwota ta jest większa, jeśli uwzględni się koszty pośrednie, jak np. spadek wydajności pracy.

Działająca na rynku pracy firma Challenger, Gray & Christmas ostrzega, że tegoroczne koszty grypy mogą być wyższe uwzględniając wyższy niż zwykle poziom zachorowań.
Urząd Statystyki Pracy (BLS) informował niedawno, że w „sezonie grypowym” liczba absencji w pracy z powodu choroby jest o 32 proc. wyższy niż w pozostałej części roku. Eksperci uważają, że w obecnej sytuacji gospodarczej problemem jest to, iż osoby chore na grypę mogą częściej decydować się na przychodzenie do pracy pomimo choroby.