Grzegorz Kołodko znów osłabia złotego

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2003-01-22 00:00

Podczas wtorkowej sesji na krajowym rynku walutowym podobnie jak w poniedziałek panował względny spokój. Notowania złotego co prawda spadły, ale tylko w minimalnym stopniu. Cena dolara wzrosła z poziomu 3,814 zł do 3,827 zł, a cena euro zwyżkowała z 4,0575 zł do 4,074 zł.

Wpływ na niewielki spadek wartości złotego miała wypowiedź Grzegorza Kołodki, ministra finansów. Skrytykował on utrzymywanie przez NBP stóp procentowych na wysokim poziomie. Jego zdaniem, powoduje to nadmierną aprecjację złotego. Dodał również, że super silny kurs naszej waluty szkodzi konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Minister podkreślił także, że reformy budżetu mające doprowadzić do spełnienia przez Polskę kryteriów konwergencji do strefy euro zostaną przedstawione w II i III kwartale. O godz. 17.40 dolar wyceniany był na 3,8721 zł, a euro na 4,1342 zł.

W miarę zbliżania się terminu posiedzenia RPP na rynku złotego będzie prawdopodobnie coraz bardziej nerwowo. Rząd będzie naciskał na radę, aby ta — mając ku temu warunki: rekordowo niską inflację i słabsze niż oczekiwano dane o produkcji przemysłowej — zdecydowała się na istotną obniżkę stóp procentowych. Pytanie tylko, co na to RPP? Na razie jeden z jej członków — Bogusław Grabowski — podkreśla, że głębsze cięcia stóp są wykluczone.

W Azji podczas wtorkowej sesji notowania amerykańskiej waluty do dolara wzrosły. Kurs USD/JPY zwyżkował z poziomu 118,00 do 119,15. Inwestorzy — głównie amerykańskie fundusze inwestycyjne — z powodu obaw o możliwą interwencję na rynku — postanowili zamknąć część długich pozycji w jenie, których ilość w tygodniu do 14 stycznia sięgnęła najwyższego poziomu od trzech lat. O godzinie 17.40 jeden dolar wyceniany był na 118,49 JPY.

Notowania amerykańskiej waluty do jena mają szansę powrócić w okolice poziomu 118,00. Kurs USD/JPY powyżej poziomu 119,00 warto wykorzystać do sprzedaży dolarów, ustawiając zlecenie stop loss na poziomie 119,45, a zyski realizować przy 118,35.

W Europie w nocy z poniedziałku na wtorek notowania europejskiej waluty do dolara wzrosły do 1,0693, najwyższego poziomu od 26 października 1999 r. Znaczna aprecjacja kursu EUR/USD nastąpiła po zapowiedzi brytyjskiego ministra obrony o wysłaniu w rejon Zatoki Perskiej 26 tys. żołnierzy.

Podczas sesji europejskiej amerykańska waluta odzyskała część poniesionych w ostatnim okresie strat. Kurs EUR/USD na fali korekty spadkowej powrócił w okolice poziomu 1,0633. Dalszą przecenę euro powstrzymały informacje z Niemiec o wzroście wartości indeksu ZEW (oczekiwań ekonomicznych) w styczniu do 14 pkt z 0,6 pkt w grudniu. Dane te okazały się wielokrotnie lepsze od oczekiwań, ponieważ prognozowano wzrost jedynie do 0,8 pkt.

Po południu kurs EUR/USD poruszał się wokół poziomu 1,0645. Zarówno opublikowane dane z Eurolandu o wzroście nadwyżki handlowej strefy euro w listopadzie do 9,9 mld euro (z 9,4 mld euro w październiku), jak te przedstawione 2,5 godziny później z USA o wzroście w grudniu do 1,835 mln (z 1,747 mln w listopadzie) i oczekiwanym spadku liczby nowych inwestycji budowlanych pozostały bez większego wpływu na rynek. O godz. 17.40 euro wyceniane było na 1,0679 USD.

W naszej ocenie notowania europejskiej waluty do dolara po obserwowanej korekcie spadkowej powinny ponownie ruszyć do góry. Wzrostowy trend na krosie EUR/USD powodowany czynnikami geopolitycznymi powinien być dalej kontynuowany.