Grzegorzewski oddał Kolastynę w ręce IDM

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2009-12-17 00:00

Dla mnie to już tylko inwestycja finansowa. Rozwijam nowe biznesy — tłumaczy twórca Kolastyny..

Po polepszeniu wyników dom maklerski sprzeda akcje producenta kosmetyków

Dla mnie to już tylko inwestycja finansowa. Rozwijam nowe biznesy — tłumaczy twórca Kolastyny..

We wtorek rodzina Grzegorzewskich, która w 1983 r. założyła Kolastynę, oddała stery w spółce. Najpierw z rady nadzorczej odszedł Andrzej Grzegorzewski, wieloletni prezes, a później szef rady nadzorczej, a jeszcze tego samego dnia z rady odwołano Urszulę i Sylwię Grzegorzewską. Zastąpili ich ludzie rekomendowani przez DM IDMSA.

— Potrzebne jest nowe spojrzenie. Wyniki spółki są bardzo słabe, a to one są dla mnie najważniejsze. Teraz to IDMSA bierze odpowiedzialność za spółkę, stąd zmiany w radzie nadzorczej. Przyszłość spółki jest dla mnie bardzo ważna, w końcu wciąż mam tam zaangażowane niemałe pieniądze. Współpracujemy z IDMSA od lat, mamy do nich pełne zaufanie — mówi Andrzej Grzegorzewski.

Zostaje w spółce

Andrzej Grzegorzewski wciąż kontroluje blisko 10 proc. pakiet akcji. Jak długo?

— Nie planuję zmieniać udziału w spółce. To, co mam, chcę zachować. Odejście z rady nadzorczej to po prostu kolejny etap. Gdy Kolastyna wchodziła na giełdę, byłem prezesem. Następnie przeniosłem się do rady nadzorczej, potem sprzedałem część akcji. Teraz jestem już bardziej inwestorem finansowym. Ale nie zostawiam spółki. Jeśli będzie potrzebna moja pomoc, to zawsze jestem gotów — mówi Andrzej Grzegorzewski.

Biznesmen wycofuje się z zarządzania Kolastyną, ale nie z biznesu.

— Po 17 latach przygody z Kolastyną chciałbym spróbować czegoś innego. Prowadzę kilka biznesów, m.in. w branży farmaceutycznej, na których chcę się teraz skoncentrować i im poświęcić — mówi Andrzej Grzegorzewski.

Wyszła na prostą

Założyciel Kolastyny zapewnia, że zostawia firmę w dobrym stanie.

— Najgorsze spółka ma już za sobą. Mieliśmy problemy z płynnością, które odbiły się na poziomie sprzedaży. Ale to już za nami. Przed firmą dobre perspektywy, rynek kosmetyczny będzie rósł, nawet w kryzysie nie spadał. Kolastyna ma dobrą pozycję: marki z portfolio mają znaczący udział w rynku — mówi Andrzej Grzegorzewski.

I zapewnia, że odejście Grzegorzewskich nie spowoduje, że w spółce zabraknie kompetencji branżowych.

— Obecny prezes jest związany z firmą od 7-8 lat, podobnie dyrektor finansowy. Osoba odpowiedzialna za marketing związana jest z branżą kosmetyczną od 15 lat — zapewnia Andrzej Grzegorzewski.

Nowy główny rozgrywający w spółce nie zamierza robić rewolucji.

— To dla nas typowa średnioterminowa inwestycja kapitałowa. Spółka jest w trakcie restrukturyzacji, dostała od nas wsparcie finansowe. Wierzymy, że to przyniesie efekty — wzrosną przychody i poprawi się wynik, co przełoży się na wzrost kursu i umożliwi nam korzystną sprzedaż. Rozważamy różne scenariusze: zarówno sprzedaż inwestorowi branżowemu, jak i poprzez giełdę — mówi Grzegorz Leszczyński, prezes DM IDMSA.

Grzegorz Nawacki