Obecność na Giełdzie Papierów Wartościowych to dziś znacznie więcej niż dostęp do kapitału. Spółki notowane na GPW są postrzegane przez konsumentów jako bardziej wiarygodne, stabilne i innowacyjne niż firmy prywatne. Status giełdowy wzmacnia wizerunek lidera branży, buduje prestiż oraz zwiększa zaufanie klientów, przekładając się na realną przewagę konkurencyjną. Ten potencjał nie zawsze jednak jest w pełni wykorzystywany. Kluczowa pozostaje aktywna komunikacja faktu notowania na giełdzie przez same spółki. To wnioski z raportu „Status giełdowy jako dźwignia wartości spółki i siły marki. Reputacja, zaufanie i przewaga rynkowa”, który powstał we współpracy wydawcy „Pulsu Biznesu” z agencją badawczo analityczną Zymetria.
– Na obecność firmy na giełdzie zwykle patrzy się z perspektywy pozyskiwania finansowania czy też wartości przedsiębiorstwa. Rzadziej zastanawiamy się nad potencjalnymi korzyściami marketingowymi czy też wpływem statusu spółki giełdowej na wybory konsumentów. Badania wyraźnie pokazują, że hasło „notowana na GPW” to dodatkowy kapitał, znak prestiżu, wiarygodności i stabilności firmy. Buduje zaufanie i pozytywny wizerunek marki, który może być argumentem za wyborem produktu, usługodawcy czy pracodawcy – mówi Barbara Krug, prezeska i założycielka Zymetrii.
Partnerami raportu, który powstał na podstawie badania przeprowadzonego w lutym tego roku, są KGHM, EY, KDPW i KDPW CCP.
Kobiety to przyszłość rynku
Jeśli mielibyśmy opisać typowego indywidualnego inwestora giełdowego, będzie to mężczyzna z wyższym wykształceniem, z dużego miasta, zajmujący kierownicze stanowisko. Nasze badanie to potwierdza. Jako inwestorów giełdowych można określić 30 proc. badanych. 7 proc. inwestuje regularnie, 14 proc. okazjonalnie, a 9 proc. inwestowało w przeszłości. Do tej grupy coraz chętniej dołączają młodzi mężczyźni. Największy potencjał wzrostu tkwi jednak gdzie indziej. Przyszłość polskiego rynku akcji jest w rękach grupy, którą określiliśmy jako „Aspirujący”. To aż 21 proc. ankietowanych. Jeszcze nie inwestują, ale interesują się rynkiem. W tej grupie dominują kobiety. Z reguły bardziej ostrożne, ale dobrze wykształcone, w szczycie kariery zawodowej (35-49 lat). To właśnie one mogą w najbliższych latach współdecydować o tempie rozwoju rynku kapitałowego w Polsce.
Rosnąca obecność kobiet na rynku inwestycyjnym zbiega się z rozwojem nowoczesnych platform inwestycyjnych, które obniżają bariery wejścia i ułatwiają pierwsze kroki. To szansa na przyciągnięcie nowej, istotnej grupy uczestników rynku, a jednocześnie wyzwanie dla instytucji finansowych i emitentów, by lepiej odpowiadali na ich potrzeby i oczekiwania. W tym kontekście znaczenie giełdy jako miejsca budowania relacji z klientami i inwestorami znacząco rośnie.
Wnioski? Obecni uczestnicy rynku i potencjalni, aspirujący inwestorzy, a raczej inwestorki, to bardzo atrakcyjna grupa konsumentów o dużym potencjale nabywczym. Giełda jako sposób na pozyskanie kapitału i budowę marki ma znaczącą przewagę nad innymi formami dokapitalizowania.
Marka, stabilność, lojalność
Badanie potwierdza, że Polacy dobrze rozpoznają największe spółki giełdowe, takie jak Orlen, PZU, PKO BP, KGHM czy PGE. Coraz częściej wskazują również firmy o prywatnym rodowodzie, jak Allegro, InPost, Dino czy CD Projekt. To ważny przykład dla kolejnych emitentów, liderów w swoich branżach. Co ciekawe, w grupie „niezainteresowanych” inwestowaniem na giełdzie InPost - notowany w Amsterdamie, a nie Warszawie - jest drugą spółką wśród najczęściej wymienianych, po Orlenie a przed PKO BP.
Status spółki giełdowej to prawdziwy znak jakości. Obecność na giełdzie przekłada się na wartość marki i lojalność klientów, ponieważ kojarzona jest z transparentnością, wysokimi standardami oraz stabilnością działania. Aż 75 proc. Polaków uważa, że obecność na GPW świadczy o stabilności finansowej spółki. 77 proc. wierzy w większą dbałość o standardy i procesy biznesowe w spółkach giełdowych. Ankietowani bardzo mocno akcentują jednak możliwość weryfikacji sposobu działania emitentów. 67 proc. badanych czuje się bardziej lojalna wobec firm od dawna notowanych na giełdzie. Im dłuższy staż na giełdzie, tym większa renoma i lojalność. Nie wystarczy więc wejść, przetrzymać kilka kwartałów z dobrymi wynikami i… spocząć na laurach. Wielu emitentów już się o tym przekonało. Odbudowa zaufania kosztuje znacznie więcej niż udany debiut.
Aż 75 proc. Polaków uważa, że obecność na GPW świadczy o stabilności finansowej spółki. 77 proc. wierzy w większą dbałość o standardy i procesy biznesowe w spółkach giełdowych.
Z naszego badania wynika, że efekt wzmacniania wizerunku, prestiżu i lojalności dzięki statusowi giełdowemu jest szczególnie silny wśród inwestorów. Prawie wszyscy z nich widzą wpływ obecności spółki na GPW zarówno na prestiż, jak i wartość marki oraz firmy. Czują się też bardziej lojalni wobec spółek giełdowych. Ale grupa aspirujących idzie tą samą drogą.
Giełda buduje reputację
Reputacja firmy w oczach konsumentów opiera się przede wszystkim na jakości produktów i usług, opiniach klientów oraz stabilności finansowej. Status giełdowy nie działa tu bezpośrednio. Częściej wzmacnia te elementy, budując obraz firmy jako bardziej wiarygodnej i silnej.
Firmy notowane na giełdzie wyróżniają się na tle prywatnych. Są postrzegane jako bardziej prestiżowe, stabilne, transparentne i innowacyjne, a także częściej uznawane za liderów branży. Przewaga ta jest szczególnie widoczna wśród grupy zdefiniowanej w naszym badaniu jako inwestorów. Jednocześnie raport wskazuje, że bez aktywnej komunikacji statusu giełdowego część tych atutów pozostaje niewykorzystana. Polacy rzadko samodzielnie sprawdzają, czy firma jest notowana na giełdzie, dlatego podkreślanie tego faktu w komunikacji ma kluczowe znaczenie dla budowania zaufania i przewagi konkurencyjnej. Tylko inwestorzy sami z siebie sprawdzają czy firma ma status giełdowej, czy nie.
Wybory konsumentów
W badaniu zapytaliśmy ankietowanych, jak zachowaliby się w sytuacji wyboru między firmą notowaną na GPW a przedsiębiorstwem prywatnym. Wyniki pokazują wyraźnie, że status giełdowy zwiększa szanse firmy zarówno na pozyskanie klientów, jak i pracowników. Najsilniej widać to w sektorach wymagających zaufania – takich jak energetyka czy bankowość. Ponad połowa inwestorów wybrałaby spółkę giełdową jako dostawcę energii, podczas gdy wśród osób niezainteresowanych rynkiem kapitałowym wskazuje ją tylko co czwarty badany. W ich przypadku nie oznacza to jednak preferencji dla firm prywatnych. W procesie decyzyjnym nie widać tego czynnika.
Podobne tendencje widoczne są w bankowości i ubezpieczeniach, gdzie spółki notowane na giełdzie są częściej wybierane, szczególnie przez grupę inwestorów i aspirujących. W tej drugiej wyraźna preferencja dla banków giełdowych może wynikać z potrzeby stabilności i bezpieczeństwa. W usługach telekomunikacyjnych przewaga ta jest nieco słabsza, choć nadal widoczna. Z kolei w kontekście rynku pracy status giełdowy również działa na korzyść firm, ale jego wpływ jest mniejszy niż w przypadku usług – 46 proc. inwestorów i 34 proc. aspirujących chętniej podjęłoby pracę w spółce giełdowej.
Obecność na giełdzie wzmacnia więc markę, buduje zaufanie i lojalność klientów. Szczególnie doceniana jest przez tych, którzy sami są lub chcą być uczestnikami rynku kapitałowego.
Raport „Status giełdowy jako dźwignia wartości spółki i siły marki. Reputacja, zaufanie i przewaga rynkowa” powstał we współpracy wydawcy „Pulsu Biznesu” z agencją badawczo analityczną Zymetria. Badanie przeprowadzono metodą ankiety internetowej online na panelu badawczym w lutym tego roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 osób w wieku 18-65 lat. Partnerami raportu są KGHM, EY, KDPW i KDPW CCP.
