Gudzowaty zaprasza państwo

Anna Bytniewska
opublikowano: 10-05-2007, 00:00

Bartimpex i E.ON Ruhrgas mają wkrótce dostać pozwolenie na budowę niemieckiego łącznika. Do interesu zapraszają PGNiG i Gaz System.

Rosną szanse budowy Bernau-Szczecin

Bartimpex i E.ON Ruhrgas mają wkrótce dostać pozwolenie na budowę niemieckiego łącznika. Do interesu zapraszają PGNiG i Gaz System.

Wśród rekinów gazowego rynku od wielu lat próbuje wymościć sobie miejsce spółka IRB, należąca do Bartimpeksu Aleksandra Gudzowatego i niemieckiego E.ON Ruhrgas. Na razie bez skutku, ale pojawia się kolejna szansa. IRB jeszcze w maju ma otrzymać pozwolenie na budowę gazociągu Bernau–Szczecin, łączącego gazowy system Polski i Niemiec. Jego trasa została już wytyczona i zabezpieczona.

— To dopiero początek inwestycji. Będziemy musieli znaleźć jeszcze pieniądze na jej finansowanie. Bierzemy pod uwagę środki własne i kredyt — mówi Jan Antosik, członek zarządu Bartimpeksu.

Bartimpex szacuje, że budowa gazociągu pochłonie co najmniej setki milionów złotych. Bernau–Szczecin ma mieć 108 km długości, z czego 28 km po stronie polskiej.

— W pierwszym etapie ma on tłoczyć do 2 mld m sześc. gazu rocznie. Potem do 4 mld m sześc. rocznie, zależnie od zapotrzebowania kraju na gaz — oblicza Jan Antosik.

Dla porównania: PGNiG wydobywa ze złóż krajowych ponad 4,3 mld m sześc. gazu rocznie. Przedstawiciele Bartimpeksu zakładają, że budowa rurociągu może potrwać 1,5-2 lata.

Bez nich ani rusz

Szkopuł w tym, że inwestycja ma nikłe szanse powodzenia bez współpracy z Gaz Systemem, operatorem krajowego systemu gazociągów, i PGNiG — potencjalnym odbiorcą gazu.

— Chcemy ponownie złożyć PGNiG i Gaz Systemowi propozycję współpracy. W grę wchodzi ich udział w kapitale spółek IRB i Gazociągu Szczecińskiego (spółka powołana do jego budowy po polskiej stronie — przyp. red.). Zwłaszcza Gaz System mógłby zostać akcjonariuszem obu firm. Gazociąg Szczeciński ma być przecież także operatorem w mniejszej skali — ocenia Jan Antosik.

Kontrolę nad gazociągiem Bartimpex i Ruhrgas chcą jednak pozostawić sobie.

— Jeżeli Bartimpex ma jakieś propozycje dla nas, niech nam je przedłoży. Ustosunkujemy się do nich. Dla nas priorytetem obecnie są projekty, które zapewnią nam rzeczywistą dywersyfikację dostaw gazu — mówi Tomasz Fill, rzecznik PGNiG.

Bartimpex nie wyklucza, że do rozmów z PGNiG i Gaz Systemem dojdzie już na przełomie maja i czerwca. Gotów jest przystać na to, by łącznik mógł tłoczyć gaz w obu kierunkach. Brak tej możliwości był kilka lat temu jedną z przyczyn wycofania się PGNiG z negocjacji z IRB.

Państwowy monopolista rozpoczął wtedy z niemieckim Verbundnetz Gaz rozmowy o konkurencyjnej inwestycji. Firmy powołały nawet w tym celu dwie spółki: handlową i przesyłową. Spółki zostały jednak ,,uśpione”, a plany budowy gazociągu zostały na papierze.

Koło się zamyka

Bartimpeksu nie zrażają plany PGNiG udziału w budowie konkurencyjnego gazociągu ze Skandynawii przez Danię do Polski oraz uruchomienia gazoportu w Świnoujściu. Nie niepokoi go też planowane przez Gazprom pociągnięcie przez Bałtyk do Niemiec gazociągu północnego ani zaangażowanie E.ON Ruhrgas w projekt gazoportu w Wilhelmshafen.

— O tych inwestycjach wiele się mówi, ale żadnej z nich jeszcze nie ma — podkreśla Jan Antosik.

Bartimpex i E.ON Ruhrgas mogą być pierwsi na mecie, jeśli rzeczywiście wkrótce uzyskają pozwolenie na budowę łącznika Bernau–Szczecin i zorganizują jej finansowanie. Wprawdzie polskie przedstawicielstwo E.ON Ruhrgas straciło koncesję na import gazu, ale Bartimpex nadal ją posiada. Źródłem dostaw gazu dla IRB, a dalej dla PGNiG, może być w przyszłości gazoport E.ON Ruhrgas w Wilhelmshafen lub gazociąg północny. Czy polski rząd nie podstawi nogi łącznikowi, skoro gotów jest zablokować inwestycję Gazpromu?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gudzowaty zaprasza państwo