
Bankier twierdzi, że najnowsze dane o inflacji, w tym nowy szczyt w Niemczech i spowolnienie presji w Hiszpanii sugerują, że wzrost cen zbliża się do „wyczerpania” potencjału.
Oceniam, że jesteśmy bardzo blisko szczytu i że w drugiej połowie roku zaczniemy obserwować spadek inflacji – powiedział Guindos.
Oficjel przyznał jednak równocześnie, że inflacja najprawdopodobniej pozostanie wysoka w nadchodzących miesiącach, głównie z powodu gwałtownego wzrostu kosztów energii.
Tymczasem w największej europejskiej gospodarce w kwietniu inflacja wzrosła do 7,8 proc. w porównaniu z okresem sprzed roku, czego Niemcy nie doświadczyły od dziesięcioleci, przebijając konsensus prognoz rynkowych na poziomie 7,8 proc. Z kolei w Hiszpanii wzrost do 8,3 proc. okazał się niższy niż oczekiwano.
Jutro, w piątek 29 kwietnia zaprezentowane mają być odczyty dla Francji i Włoch, a także dla całej strefy euro, w przypadku której, analitycy spodziewają się wzrostu do 7,5 proc.
