Hamulce wzrostu: brak kadry i współpracy

Sylwester SacharczukSylwester Sacharczuk
opublikowano: 2015-05-15 00:00

Deficyt dobrych menedżerów i słaba praca zespołowa — to czynniki wewnętrzne, które najbardziej przeszkadzają polskim firmom w rozwoju.

Kiedy mowa o barierach, które stoją na drodze do wzrostu przedsiębiorstw, najczęściej wymieniane są czynniki umiejscowione poza firmą — takie jak nasycenie i perspektywy rozwoju konkretnego rynku czy bieżąca lub oczekiwana koniunktura gospodarcza. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) postanowiła podejść do tematu inaczej. Oparła najnowszy raport na modelach, według których potencjał firm w pierwszej kolejności zależy od czynników wewnętrznych, które wzmacniają lub niwelują bariery rozwoju. Pod lupę wzięte zostały m.in. systemy operacyjne i zarządcze oraz kultura organizacyjna. Co przepytane firmy (prawie 700) uznały za główną barierę wzrostu?

— Najczęstsze są problemy dotyczące zarządzania kadrami. Najwięcej, bo aż 27 proc. przedsiębiorców, stwierdziło, że brakuje im odpowiednio przygotowanych menedżerów. Prawie taka sama grupa narzeka na brak pracy zespołowej. Mówili, że wśród ich pracowników panuje przekonanie: „jeśli chcesz, aby praca była wykonana dobrze, zrób ją sam” — mówi Dariusz Brzeziński, partner zarządzający z APAX Consulting Group, która realizowała badanie razem z PARP.

Co jeszcze przeszkadza przedsiębiorcom? To, że rosną przychody ich firm, ale nie zyski (na ten czynnik wskazało 21 proc. ankietowanych). Mówią też, że pracownikom brakuje czasu na wykonywanie zadań w terminie (16 proc.) lub muszą oni spędzać dużo czasu na łagodzeniu sytuacji kryzysowych (w badaniu określone jako „gaszenie pożarów” — 15,7 proc.). Ale też przedsiębiorcy biją się w pierś, przyznając, że zbyt rzadko monitorują realizację planów i przez to mają problem z ich realizacją (15,4 proc.). Na podstawie zebranych danych eksperci podzielili firmy na cztery grupy — liderów, potencjalnych liderów, firmy przeciętne i przedsiębiorstwa w kłopotach. Te, które zostały zaliczone do dwóch ostatnich grup (to odpowiednio 41,6 proc. oraz 9,5 proc. wszystkich badanych firm) ze względu na widoczne bariery rozwoju powinny podjąć kroki naprawcze. W innym wypadku będą nadal napotykały na poważne problemy w codziennym działaniu lub wręcz są zagrożone upadłością. © Ⓟ