Handel nadal tkwi w marazmie

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2025-08-18 20:00

Plany inwestycyjne handlowców praktycznie zanikły. Nowe projekty planuje zaledwie 1 proc. firm.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jaka jest sytuacja w handlu?
  • Ile firm planuje inwestycje, a ile spodziewa się wzrostu sprzedaży?
  • Z czego wynika trudna sytuacja w handlu?
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Najbliższe miesiące handlowcy widzą w czarnych barwach — wynika z Barometru Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL). Subindeks barometru dla sektora jest na poziomie 48,3 pkt. To najniższy wynik wśród sześciu badanych sektorów.

Inwestycje w odwrocie

Wskaźnik przyjmuje wartości od 0 do 100 — wynik powyżej 50 pkt oznacza, że występują sprzyjające warunki do rozwoju, a niższy, że są niekorzystne. W ciągu ostatnich trzech miesięcy jego wartość dla handlu wzrosła o 0,4 pkt, ale nadal jest poniżej progu ograniczonego rozwoju. Taka sytuacja utrzymuje się od początku 2022 r.

— Handel od kilku lat pozostaje poniżej progu sprzyjającego rozwojowi. Najnowszy wynik, choć minimalnie wyższy niż trzy miesiące temu, nie zmienia ogólnego obrazu. To branża wyjątkowo podatna na wstrząsy w otoczeniu społeczno-polityczno-gospodarczym — mówi Robert Dudziński, dyrektor sprzedaży w firmie Carefleet.

Żadna inna badana przez EFL branża nie odnotowała wyniku poniżej 50 pkt przez tak długi czas. Niska wartość subindeksu dla handlu to efekt przewagi pesymistycznych opinii w większości badanych obszarów. W przypadku inwestycji nastąpił wyraźny spadek — tylko 1 proc. firm planuje nowe projekty, podczas gdy kwartał wcześniej takie plany miało 8 proc. Ponadto 20 proc. handlowców spodziewa się ograniczenia inwestycji, a największa grupa — 79 proc. — nie przewiduje zmian. To oznacza, że plany inwestycyjne handlowców praktycznie zanikły.

Nieco lepiej wyglądają prognozy handlowców dotyczące sprzedaży. Wyższych obrotów spodziewa się 6 proc. badanych firm, o 1 pkt proc. więcej niż w II kw. tego roku, natomiast aż 24 proc. obawia się spadku sprzedaży, a 70 proc. nie przewiduje większych zmian.

Kurs na przetrwanie

Pogorszyły się także nastroje dotyczące płynności finansowej. Teraz tylko 6 proc. firm liczy na jej poprawę, o 7 proc. mniej niż trzy miesiące temu. 21 proc. badanych obawia się pogorszenia sytuacji, a 73 proc. liczy, że nic się nie zmieni.

Jedynie w obszarze finansowania zewnętrznego zdecydowanie więcej handlowców (24 proc.) spodziewa się wzrostu niż spadku (4 proc.).

— Jednak obecnie leasing czy kredyt częściej służą do regulowania bieżących zobowiązań niż do finansowania inwestycji — twierdzi Robert Dudziński.

Na sytuację w handlu negatywnie wpłynęła pandemia, a obecnie wojna w Ukrainie, spowolnienie gospodarki europejskiej oraz globalne napięcia handlowe.

— W takich warunkach trudno o odważne decyzje inwestycyjne. Do tej pory motor napędowy stanowiła konsumpcja krajowa, ale teraz jej dynamika wyraźnie hamuje. Handel detaliczny rośnie w tempie, które trudno uznać za satysfakcjonujące. Przedsiębiorcy skupiają się raczej na przetrwaniu niż na ekspansji — mówi Robert Dudziński.

Wartość głównego indeksu Barometru EFL dla wszystkich badanych branż (handel, HoReCa, usługi, produkcja, budownictwo i transport) na III kw. wyniosła 51,5 pkt, o 0,9 pkt więcej niż kwartał wcześniej.