Handel trzyma rynek pracy na powierzchni

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2013-04-03 00:00

W ubiegłym roku powstało w kraju prawie pół miliona etatów. Co piąty — w firmach handlowych

W 2012 r. działające w Polsce firmy stworzyły 465 tys. miejsc pracy — wynika z badania Głównego Urzędu Statystycznego. To nadal niezły wynik, ale widać, że pracodawcy ostatnio wyraźnie tracą zapał do kreowania zatrudnienia. Rok temu powstało w kraju 580 tys. miejsc pracy, a w rekordowym 2010 r. — aż 609 tys. Nawet w kryzysowym 2009 r. nasi pracodawcy byli bardziej skłonni do kreowania nowych stanowisk niż teraz.

None
None

— Można powiedzieć, że miniony rok był dla rynku pracy Polsce okresem stagnacji. Przedsiębiorcy coraz mniej chętnie tworzyli nowe miejsca pracy, a coraz chętniej je likwidowali. Ta sytuacja trwa nadal i potrwa jeszcze przynajmniej do połowy bieżącego roku. Dopiero w drugim półroczu jest szansa na lekkie odbicie — mówi Piotr Łysienia, ekonomista Banku Pocztowego.

Spadek liczby nowo tworzonych miejsc pracy odnotowano we wszystkich rodzajach firm, ale największy w firmach średnich — o 26,1 proc. W małych i dużych spadki są nieco mniejsze (odpowiednio o 18,9 i 15,2 proc.). Co ciekawe, sytuacja na rynku pracy byłaby jeszcze gorsza, gdyby nie handel. To sektor, który okazuje się w ostatnim czasie motorem polskiego zatrudnienia. W 2012 r. firmy handlowe stworzyły 101 tys. miejsc pracy, czyli więcej niż co piąte nowe stanowisko powstało właśnie w tym sektorze. Dla porównania, przetwórstwo przemysłowe — największy polski sektor, zatrudniający dwukrotnie więcej ludzi niż handel — wykreował zaledwie 95 tys. miejsc pracy. Skąd tak dobre wyniki? Mimo silnego spowolnienia gospodarczego i pierwszego od dwóch dekad spadku konsumpcji handel w Polsce cały czas dość szybko się rozwija. Po pierwsze, w natarciu są duże międzynarodowe sieci handlowe. Przoduje tu Biedronka, która tylko w 2012 r. uruchomiła 263 placówki i dwa centra dystrybucyjne, a do 2015 r. chce otworzyć jeszcze co najmniej 800 sklepów. Portugalska sieć zatrudnia już 40 tys. osób, a tylko w tym roku ma dać pracę kolejnym 5 tys. Duże sieci handlowe przekonują, że czasy „wyzysku” i traktowania pracowników wyłącznie jako taniej siły roboczej to już przeszłość.

— Zatrudniamy około 28 tysięcy osób w 450 sklepach. Wszyscy nasi pracownicy pracują na podstawie umów o pracę, a każda druga umowa jest już umową na czas nieokreślony. Około 70 proc. załogi pracuje u nas powyżej trzech lat — mówi Michał Sikora, rzecznik Tesco. Powstawanie nowych miejsc pracy w handlu to też skutek rozwoju centrówhandlowych. Jak wyliczyli analitycy Colliers International, w 2012 r. deweloperzy oddali do użytku 485 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej. Powstały m.in. Galeria Rzeszów, Korona Kielce czy NoVa Park Gorzów Wielkopolski. Zdecydowaną większość inwestycji stanowiły projekty nieduże (poniżej 35 tys. mkw.) i zlokalizowane poza największymi ośmioma miastami w kraju. Obecnie w budowie jest blisko 800 tys. mkw. powierzchni handlowej, z czego ok. 600 tys. mkw. zacznie działać jeszcze w tym roku.

10,6 proc. Tyle wynosiła stopa bezrobocia w Polsce na koniec lutego 2012 r. — wynika z danych Eurostatu. To najwięcej od sześciu lat.

10,9 proc. Taka będzie stopa bezrobocia w Polsce średnio w 2014 r. — prognozuje Komisja Europejska.