Handlowcy przeżyli święta w dobrej formie

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 13-01-2011, 00:00

Alma i LPP liczą, że ten roku przyniesie wzrost konsumpcji. NG2 zapowiada kolejne rekordy wyników.

Detaliści odczuli spadek popytu związany ze zmianą podatku VAT oraz dłuższymi świętami. Inwestorzy nie powinni jednak obawiać się o wyniki spółek w tym roku

Alma i LPP liczą, że ten roku przyniesie wzrost konsumpcji. NG2 zapowiada kolejne rekordy wyników.

Rok 2011 rozpoczął się nietypowo dla przedsiębiorców. W styczniu w życie weszły zmiany w podatku od towarów i usług. Największą zmianą jest generalna podwyżka stawek podatku VAT (główna stawka wzrosła z 22 proc. do 23 proc.). Mocno spadła także aktywność w gospodarce, bo przedłużyły się święta.

Święta do 9.01

Polacy po raz pierwszy w tym roku świętowali Trzech Króli. Dla wielu z nich oznaczało to kolejny długi weekend, który skończył się dopiero 9 stycznia. Wielu handlowców odczuło te zmiany.

— W handlu internetowym obserwujemy spadek o 30 proc. w stosunku do grudnia. To m.in. skutek długiego weekendu oraz zmian w podatku VAT. Mimo to na początku nowego roku mamy wyższe przychody niż rok temu — mówi Rafał Brzoska, prezes grupy Integer, świadczącej usługi pocztowe i zajmującej się kolportażem.

W wielu segmentach detalicznych styczeń z reguły jest spisywany na straty. Tak jest m.in. w obuwniczym.

— Dla nas styczeń zawsze jest najgorszym miesiącem w roku. Notujemy w nim stratę, bo sprzedaż opiera się na wyprzedaży kolekcji zimowych, a kolekcja wiosenna pojawia się w lutym. Czekamy jednak na marzec, bo dopiero wtedy ruszy pełną parą sprzedaż wiosennych kolekcji — podkreśla Piotr Nowjalis, wiceprezes NG2.

Styczeń w branży lekkiej to czas czyszczenia magazynów.

— Trwa sezon wyprzedaży, ale u nas styczeń nie jest najgorszym miesiącem w roku. Długi weekend oraz zmiany związane z podatkiem VAT nie miały wpływu na naszą sprzedaż. Pracujemy jak zwykle — mówi Dariusz Pachla, wiceprezes LPP.

To się sprzedaje

Na początku roku powody do zadowolenia mają za to detaliści zajmujący się handlem spożywczym.

— Początek roku rozpoczął się dla nas wyjątkowo dobrze. Długi weekend nie przeszkodził w zwiększeniu sprzedaży. W Almie nowy rok zaczął się wzrostem o 17- -18 proc. w porównaniu z początkiem ubiegłego roku. Widać, że optymizm konsumentów rośnie. Jest szansa na utrzymanie tego trendu w kolejnych miesiącach —twierdzi Jerzy Mazgaj, prezes Almy.

Optymistycznie nastawiony jest także zarząd NG2. Obuwnicza spółka w ubiegłym roku biła rekordy wyników.

— Nie jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani, choć mamy za sobą najlepszy rok w historii pod względem przychodów oraz zysków. W tym roku chcemy nadal śrubować wyniki. Zakładamy, że nasze przychody wzrosną o 15-20 proc., a zysk netto zwiększy się o ponad 20 proc. — szacuje Piotr Nowjalis.

Przebudzenie konsumentów dostrzegli też przedstawiciele LPP.

— Dla nas czwarty kwartał był pierwszym po siedmiu kwartałach, kiedy trend spadkowy został przełamany. To może sugerować, że najgorsze mamy za so- bą. W tym roku popyt powinien rosnąć i to może być dłuższy trend — uważa Dariusz Pachla.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane