Harley-Davidson ogłosił podczas targów CES w Las Vegas, że pierwsze motocykle elektryczne LiveWire trafią do klientów w sierpniu. Amerykanie mogą składać zamówienia - cena wynosi prawie 29,8 tys. USD. Na razie nie wiadomo, kiedy motocykl trafi na pozostałe rynki.

LiveWire pierwszą setkę na liczniku osiąga po 3,5 sekundach. Producent zapewnia, że motocykl może pokonać w ruchu miejskim na jednym ładowaniu 110 mil, czyli niespełna 180 km.
Portal technologiczny The Verge zauważa, że Harley-Davidson wysoko wycenił swój pierwszy elektryczny motocykl. Firma Zero, która nazywana bywa „Teslą motocykli” sprzedaje model Zero S za niespełna 11 tys. USD, a Zero SR za 16,5 tys. USD.
Harley-Davidson nie wsadza baterii do motocykla dla frajdy czy w ramach kółka zainteresowań swoich inżynierów. Podkreśla, że zamierza zostać światowym liderem w elektryfikacji motocykli. Określa swoją strategię jako „agresywną”, ale „mądrą".
Koncern zapowiada, że do 2022 r. chce mieć w ofercie szerokie portfolio elektrycznych motocykli.
