Harper z popiołów

Marta Filipiak
opublikowano: 2004-11-23 00:00

Po pożarze kosmetyczna firma dochodzi do siebie. W czerwcu ruszy odbudowany zakład w Mińsku, a za rok bliźniaczy obiekt pod Moskwą.

10 września ogień pochłonął 80 proc. majątku produkcyjnego Harper Hygienics — producenta wyrobów higieniczno-kosmetycznych z Mińska Mazowieckiego, właściciela m.in. marki Cleanic. Straty wyceniono na 27-30 mln zł. Firma, której prawie 75 proc. walorów mają fundusze Enterprise Investors, szybko otrząsnęła się z szoku: działa w wynajętych halach, produkcję zleca na zewnątrz i... nie narzeka.

— Marża na poziomie operacyjnym jest dodatnia i firma nie przynosi strat — zapewnia Robert Wójcik, wiceprezes Harper Hygienics.

Pożar wybuchł w momencie, gdy Harper finalizował projekt budowy centrum dystrybucyjno-logistycznego.

— Projekt dla centrum był już wykonany, dołączyliśmy więc odbudowę spalonej hali produkcyjnej — wyjaśnia Robert Wójcik.

Budowa ruszy w styczniu, a do nowych obiektów o powierzchni 8 tys. mkw. firma wprowadzi się w czerwcu 2005 r. Produkcja ruszy jednak o wiele wcześniej, bo nowe maszyny dotrą na początku grudnia. Odbudowa jest finansowana ze środków własnych (na koniec sierpnia firma miała 16,2 mln zł gotówki) oraz z ubezpieczenia, którego część została już wypłacona.

Największym zagranicznym rynkiem spółki jest Rosja. Z tym właśnie rynkiem Harper wiąże nadzieje. Ani na moment nie wstrzymał projektu budowy bliźniaczego zakładu produkcyjnego pod Moskwą.

— W styczniu sfinalizowany zostanie zakup działki, a całość będzie gotowa pod koniec 2005 r. Pierwsze produkty opuszczą nowy zakład w styczniu 2006 r. — przewiduje Robert Wójcik.

Rosyjska filia będzie porównywalna do zakładu w Mińsku — zatrudnienie wyniesie tam docelowo 250 osób. Niestety, firma nie ujawnia, ile przeznaczy na budowę w Rosji i w Polsce.