W napisanym wspólnie tekście opublikowanym przez „Rz” Hausner i Gronicki
podkreślili, że „plan Rostowskiego” księgowo się spina, ale przy spełnieniu się
wszystkich optymistycznych założeń.
„Może być jednak inaczej” – czytamy
dalej. „Już w II połowie 2011 r. możliwe jest znaczące obniżenie tempa wzrostu.
Nie widać bowiem nowych impulsów go pobudzających, natomiast wystąpią znaczące
czynniki chłodzące gospodarkę, jak: zamrożenie płac w budżetówce, niska dynamika
płac w sektorze przedsiębiorstw, obniżenie dynamiki eksportu, co będzie wynikać
z narastania presji inflacyjnej w krajach wysoko rozwiniętych i podniesienia u
nich stóp procentowych, to zaś spowoduje obniżenie tam dynamiki gospodarczej”.
Gronicki i Hausner przypominają, że Rada Polityki Pieniężnej rozpoczęła zaostrzanie polityki pieniężnej i przytaczają opinie analityków, którzy uważają, że w br. stopy procentowe NBP zostaną podniesione nawet o 150 pkt baz.
„Przewidujemy, że nałożenie się na siebie równocześnie dwóch silnych
zacieśnień, fiskalnego i pieniężnego, oznaczać będzie, że gospodarka zostanie
schłodzona i tempo wzrostu gospodarczego w 2012 r. spowolniłoby i zeszłoby nawet
poniżej 2 proc.” – ostrzegają byli ministrowie.