Wicepremier, minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner oraz minister skarbu państwa, Jacek Socha zapewnili w sobotę komisję śledczą ds. PKN Orlen, że obecnie nie toczą się żadne prace, mające na celu zmianę struktury udziałów skarbu państwa w kapitale spółki. Socha podkreślił, że nie podjął, ani nie zamierza na razie podjąć żadnej decyzji prywatyzacyjnych dotyczących koncernu.
Hausner powiedział, że nie są prowadzone prace, które "rozpoczynałyby proces decyzyjny" w kwestii ewentualnej sprzedaży akcji PKN Orlen. Zobowiązał się, że gdyby to się zmieniło i pojawiły się jakieś plany prywatyzacyjne Orlenu, poinformuje o tym komisję.
Po tej deklaracji Hausnera, wiceprzewodniczący komisji Roman Giertych (LPR) stwierdził, że jego wniosek o wystąpienie do prokuratora generalnego, by zwrócił się do sądu o zabezpieczenie akcji PKN należących do spółki Nafta Polska, może poczekać.
Hausner oraz zeznający przed nim Socha, zostali wezwani przed komisję głównie na wniosek Giertycha. Poseł LPR był zaniepokojony, że może dojść do sytuacji, iż w czasie prac sejmowej komisji śledczej, sprzedany może zostać pakiet akcji tej spółki należący do Nafty Polskiej, który poseł określił jako "decydujący". Jednym z kluczowych zadań komisji, obok okoliczności zatrzymania byłego prezesa PKN Orlen, Andrzeja Modrzejewskiego, jest zbadanie m.in. nieprawidłowości w nadzorze Skarbu Państwa w PKN Orlen.
Nafta Polska, która w 100 proc. należy do Skarbu Państwa, posiada 17,58 proc. akcji PKN Orlen. Ponadto do Skarbu Państwa należy bezpośrednio 10 proc. akcji spółki. Szef resortu skarbu przypomniał posłom, że do zbycia akcji PKN Orlen, które należą do Nafty Polskiej, konieczna jest zgoda rządu.
Jacek Socha, choć podkreślił, że nie podejmuje żadnych działań w sprawie akcji koncernu, nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy takie ruchy nie będą podjęte w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Minister ujawnił, że ma tajną informację, która mogłaby wpłynąć na decyzje prywatyzacyjne.
Przed komisją stanął też - w charakterze gościa - minister sprawiedliwości Marek Sadowski. Powiedział, że nie ma trybu, który pozwalałby zablokować - jak chciał Roman Giertych - dysponowanie akcjami PKN Orlen przez Naftę Polską. Według ministra, takie działanie można podjąć jedynie w trybie zabezpieczenia majątkowego. To może się stać tylko wtedy, gdyby toczyło się postępowanie w konkretnej sprawie i postawione byłyby zarzuty osobie posiadającej takie akcje - mówił minister.
Minister powiedział też, że zatrzymanie Modrzejewskiego było związane ze śledztwem prokuratorskim dotyczącym ujawnienia tajemnicy giełdowej przy wykupie akcji spółki Izolacja, a nie z jego prezesurą w PKN Orlen.
Kolejne posiedzenie odbędzie się najwcześniej 23 sierpnia. Przed komisją staną wówczas były minister skarbu Wiesław Kaczmarek oraz były szef PKN Orlen Andrzej Modrzejewski.
DA, PAP