Wicepremier Jerzy Hausner nie zamierza rezygnować z zajmowanego stanowiska w rządzie w związku z piątkowym odrzuceniem przez Sejm dwóch projektów ustaw z tzw. planu oszczędnościowego Hausnera.
"Jeżeli ktoś chce uczestniczyć w grze", to musi się liczyć z tym, że "nie każde starcie da się wygrać" - powiedział Hausner w
poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie. Według niego, należy się zastanowić, co zrobić, aby zaradzić tym problemom.
Hausner nie chciał odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób rząd zamierza wypełnić dziurę powstałą w budżecie po odrzuceniu dwóch ustaw z planu oszczędnościowego jego autorstwa. Zapewnił, że jest to jednak mniej niż 1,8-2 mld zł.
"Rzeczywisty problem jest na znacznie niższym poziomie niż to, co wynika z prostego oszacowania" - powiedział wicepremier. Zaznaczył jednak, że o tym, o jaki rząd wielkości ubytku może chodzić, będzie można poinformować po wtorkowym posiedzeniu rządu.
W piątek premier Marek Belka zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu we wtorek rząd oceni skutki odrzucenia projektu i podejmie działania rekompensujące ubytek dla budżetu.
Hausner poinformował też, że będzie jeszcze w poniedziałek rozmawiał o zaistniałej sytuacji z premierem oraz z ministrem
finansów i ministrem pracy.
Jego zdaniem, brak dyscypliny posłów SLD spowodował, że Sejm odrzucił w piątek projekt ustawy o systemie ubezpieczeń
społecznych, różnicującej wysokość składek ZUS dla przedsiębiorców. Był to jeden z projektów tzw. planu oszczędnościowego wicepremiera Hausnera.
"Tak naprawdę brak 11 posłów z SLD i niegłosowanie przez niektórych posłów z SLD stworzyło ten problem" - powiedział Hausner.
Sejm odrzucił w piątek projekt ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, różnicującej wysokość składek ZUS dla przedsiębiorców, 218-oma głosami w stosunku do 207 głosów za jego przyjęciem. Sejm odrzucił w piątek także projekt ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) - kolejny element planu oszczędnościowego Hausnera.
Hausner przypomniał, że parlament musi uchwalić jeszcze bardzo ważną z punktu widzenia porządkowania finansów publicznych ustawę o Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
"Teraz jest moment, kiedy trzeba zastanowić się, co zrobić. Są możliwe trzy scenariusze: próbować uchwalić to, co zostało
zaproponowane, zmodyfikować propozycję albo się z tego wycofać. Uważam, że Rada Ministrów powinna przyjąć kierunkowe ustalenie, co zrobić" - powiedział.
drag/ mskr/ mw/