Hawe liczy na duży kontrakt od Solorza

MEW
opublikowano: 2011-09-02 00:00

Spadła rentowność,

Spadła rentowność,

ale spółka obiecuje dynamiczny rozwój, przejęcia i rychły skup akcji własnych.

Pierwsze półrocze tego roku nie było dla Hawe szczególnie udane.

— Jesteśmy w trudnym okresie. Część kontraktów budowlanych musieliśmy przenieść na późniejszy okres. Rentowność spadła, bo zmieniła się struktura przychodów — zmniejszył się udział przychodów z dzierżawy włókien, najbardziej dochodowej części naszego biznesu — mówi Jerzy Karney, prezes Hawe.

Grupa kapitałowa Hawe miała 17,2 mln zł EBITDA w pierwszym półroczu 2011 roku, w porównaniu z 19,5 mln zł w tym samym okresie rok wcześniej. Zysk netto spadł do 10,7 mln zł z 15,0 mln zł. Przychody utrzymały się na podobnym poziomie 41,0 mln zł, wobec 40,0 mln zł w pierwszym półroczy 2010 roku. Wyniki jednostkowe Hawe SA były jeszcze mniej optymistyczne. Przychody spadły do 2,5 mln zł z 3,9 mln zł, a na poziomie netto spółka odnotowała stratę 1,3 mln zł, wobec 0,02 mln zł zysku w tym samym okresie rok wcześniej.

Jednak dalej ma być już tylko lepiej. Spółka ze stajni Marka Falenty liczy, że zgoda urzędu antymonopolowego na przejęcie Polkomtela przez Zygmunta Solorza-Żaka umożliwi szybkie podpisanie wartej 120-150 mln zł umowy na dzierżawę właścicielowi Cyfrowego Polsatu 2-4 par włókien światłowodowych.

— Wpływy z tej transakcji chcę przeznaczyć na rozwój firmy i przejęcia. Prowadzimy zaawansowane rozmowy dotyczące akwizycji za naszą wschodnią granicą i powinniśmy je zamknąć do połowy listopada — mówi Jerzy Karney.

Dzierżawa włókien łączy Zygmuntowi Solorzowi-Żakowi to nie koniec wspólnych interesów biznesmena z Hawe.

— Chcemy uczestniczyć w budowie 20 tys. km światłowodów, które będą potrzebne właścicielowi Cyfrowego Polsatu do połączenia 5 tys. nadajników potrzebnych do świadczenia usług LTE. Budowa tej infrastruktury może zająć kilkanaście lat i chcielibyśmy być jej jedynym wykonawcą — wyjaśnia Jerzy Karney.

Hawe liczy też na uczestnictwo w budowie światłowodów przy wykorzystaniu funduszy unijnych. Spółka podpisała list intencyjny z TP Teltechem, Alcatelem-Lucentem na budowę sieci w Polsce wschodniej. Wkrótce powinien się on zmaterializować w postaci spółki.

— Spodziewam się, że do końca roku pozyskamy kontrakty w kilku województwach na budowę regionalnych sieci szerokopasmowych — mówi Jerzy Karney.

Inwestorów powinna ucieszyć też wiadomość o planowanym na najbliższy czas skupie akcji własnych, o wartości do 50 mln zł.

— Chcemy go rozpocząć niezwłocznie, jeszcze w tym miesiącu — mówi prezes.