W naszym przypadku sprowadziła indeks WIG w okolice 44,1-44,3 tys. pkt, czyli
do dopiero co przełamanego szczytu z kwietnia tego roku. To w średnim terminie
jest najważniejsza bariera, której przełamanie będzie zapowiadać nadejście
gorszych czasów dla posiadaczy akcji. W identycznej sytuacji jest zresztą indeks
rynków wschodzących MSCI EM. Można przyjąć, że zamknięcie poniżej kwietniowych
szczytów ostatecznie przesądzi o zakończeniu fali wzrostowej, jaka trwa od
czerwca. W tym sensie osłabienie na amerykańskim parkiecie z czwartkowych
notowań stawia poważne wyzwanie dla rynków wschodzących, czy oprą się naturalnej
skłonności do realizowania zysków. Jeśli nie, to pojawią się wyraźne sygnały
sprzedaży.
Inwestorzy wyraźnie dzielą się obecnie na tych, którzy widzą
szanse na kontynuację zwyżek w dalszym luzowaniu ilościowym polityki pieniężnej
oraz na tych, którzy skupiają się na oznakach osłabienia koniunktury
gospodarczej i ich negatywnym wpływie na kondycję giełd. Ciekawe przy tym, że
oba elementy się ze sobą łączą, bo do drukowania pieniędzy skłaniają właśnie
słabsze perspektywy gospodarcze.
HB zwraca uwagę: Powrót indeksu rynków wschodzących MSCI EM poniżej kwietniowej górki byłoby sygnałem zapowiadającym kres dobrej koniunktury. Na amerykańskim rynku wtórnym nieruchomości zapasy niesprzedanych domów sięgają blisko 4 mln sztuk.
Rynki nieruchomości: Sierpniowe dane z wtórnego rynku nieruchomości w USA
niewiele poprawiły obraz, jaki pozostawił lipiec, kiedy to sprzedaż obniżyła się
do poziomu ostatnio widzianego 15 lat wcześniej. W ubiegłym miesiącu sprzedaż
wyniosła 4,13 mln, czyli niecałe 8 proc. więcej niż w lipcu i 19 proc.
mniej niż rok wcześniej. Ceny były o 0,8 proc. wyższe niż w sierpniu 2009
r. Poprawa w tym względzie jest więc wciąż symboliczna, biorąc pod uwagę skalę
wcześniejszego spadku. Z uwagę obserwowane są przy tym zapasy niesprzedanych
domów. Obniżyły się jedynie o 0,6 proc., do 3,98 mln. Przy obecnej sprzedaży
potrzeba aż 11,6 miesięcy, by je upłynnić. Natomiast szacuje się, że aby myśleć
o ustabilizowaniu cen domów zapasy powinny odpowiadać 8-9 miesiącom sprzedaży.
Na to jednak przyjdzie jeszcze długo czekać.
Uzupełnieniem danych z rynku
wtórnego będzie dzisiejsza publikacja sprzedaży na rynku pierwotnym. Spodziewana
jest poprawa do 290 tys. z 276 tys. w lipcu.
Katarzyna Siwek
Home Broker