Wierzyciele mają trzy miesiące na zgłoszenie roszczeń. Suma należności szacowana przez zarząd spółki, przewyższa 170 mln zł. Przychody za 2012 r. sięgały 430 mln zł.
Jeszcze niedawno Henpol cieszył się bardzo dobrą reputacją, szczególnie wśród deweloperów, rozważał nawet wejście na GPW. Budował osiedla m.in. dla Dom Development, Bouygues Immobilier, Wikany, Yareala, halę dla Dawtony czy ratusz w warszawskim Wilanowie, którego inwestorem było Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych. Niestety przejechał się na rynku drogowym.
- W szczycie nasz przerób w drogówce sięgał około 100 mln zł. Jesteśmy przykładem tego, jak traktuje się polskich wykonawców. Byliśmy dobrze postrzegani przez deweloperów, prowadziliśmy kilkanaście budów – mówi Henryk Polak, prezes Henpolu.
Wnioski o upadłość firmy zgłosili w grudniu dwaj wierzyciele, a potem także zarząd. Już wtedy spółka miała problemy z regulowaniem zobowiązań. W listopadzie umowę z nią rozwiązała Wikana, w grudniu MPRO, po nieudanym postępowaniu naprawczym. Miejska spółka przejęła pracowników i podwykonawców i kończy budynek ratusza samodzielnie. Ma do tego kompetencje, bo jej działalnością – oprócz dbania o miejską zieleń – jest deweloperka.