Hindusi we Wrześni

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 28-02-2011, 00:00

Jak zdobyć inwestycję z Indii? Przykład innym samorządom daje wielkopolskie miasto.

Jak zdobyć inwestycję z Indii? Przykład innym samorządom daje wielkopolskie miasto.

Na koniec 2009 r. indyjskie inwestycje zagraniczne w Polsce wynosiły tylko 31,1 mln EUR. Ale ta kwota za chwilę się potroi. Niedawno "PB" informował, że we Wrześni fabrykę opakowań za 80 mln USD (pierwszą w Europie), wybuduje notowany na giełdzie w Bombaju Uflex.

Choć to rzadkość, Tomasz Kałużny, burmistrz Wrześni, uważa, że dużą zasługę w ściągnięciu tej inwestycji miał pracownik urzędu miasta.

— Marek Przyjemski brał udział w misji do Indii, która towarzyszyła premierowi jesienią ubiegłego roku. Na wszystkich spotkaniach rozdawał materiały o naszej ofercie inwestycyjnej w wersji elektronicznej — opowiada Tomasz Kałużny.

Wrześni pomógł także znajomy Hindus.

— Rao Madakuri, z którym studiowałem na Politechnice Warszawskiej, kilka lat temu wpadł na pomysł, by założyć Polsko-Indyjską Izbę Gospodarczą. Reprezentuje też nasze interesy w Indiach. Odwiedził siedzibę koncernu. Brał udział w dwudniowych rozmowach poprzedzających podpisanie listu intencyjnego. Czasem angielski okazywał się niewystarczający i Rao oraz przedstawiciele Ufleksu przechodzili na hindi — opowiada Tomasz Kałużny.

Konkret i kultura

Marek Przyjemski ma kilka rad.

— Biznes w Indiach jest w większości w rękach prywatnych i decyzje często podejmowane są jednoosobowo. Należy przedstawić ofertę terenu ze wszystkimi możliwymi informacjami, jak zdjęcia lotnicze, mapki terenów z przyłączami, wizualizacje połączeń drogowych, lotniczych — opowiada.

Oferta dla firmy z Indii powinna różnić się od tej dla europejskiej spółki.

— Września ma 30 tys. mieszkańców, pewnie jedna dzielnica w Bombaju jest większa. Informacja, że mamy kilkadziesiąt tysięcy konsumentów będzie śmieszna, choć dla europejskiego inwestora byłaby ciekawa. Bardziej interesuje firmę dostęp do lotnisk i wykształconej kadry. Wątpię, by indyjska firma inwestowała, żeby wejść tylko na rynek polski. Raczej musimy przedstawiać się jako brama do Europy — radzi pracownik urzędu we Wrześni.

Podkreśla, że warto zajrzeć do poradnika.

— Hindusi bardzo przywiązują wagę do konwenansów. Przed wyjazdem zamówiłem wizytówki na kremowym papierze, bo biały to w Indiach oznaka żałoby. Dobrze jest poznać zwroty, poza podaniem ręki ukłonić się w tradycyjny sposób. Ważny jest też uśmiech, który otwiera wszystkie drzwi — mówi Marek Przyjemski.

Błyskawiczne tempo

Przedstawiciele Ufleksu otrzymali ofertę Wrześni od kogoś, kto był na prezentacji Marka Przyjemskiego w Indiach. Tam znalazł się kontakt do Wałbrzyskiej SSE, do której należy część terenów inwestycyjnych miasta. Uflex wysłał do strefy pytania w pierwszej dekadzie września. Wałbrzyska strefa odpowiedziała i zaoferowała kilka dodatkowych działek. W październiku do Wrześni przyjechał przedstawiciel Ufleksu, Polak, obecny szef firmy w Polsce. W listopadzie przyjechało dwóch Hindusów. Po dwóch dniach negocjacji list intencyjny był podpisany. Budowa fabryki ma ruszyć w kwietniu.

Doświadczenie z indyjskimi inwestorami mają też w Kostrzyńsko-Słubickiej strefie (KSSSE). W Międzyrzeczu (przy ul. Mahatmy Gandhiego 1) fabrykę opakowań ma Essel Propack z grupy Arista Tubes, którą przywiozła Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ). Do drugiego indyjskiego inwestora — Novo Tech — dotarli pracownicy strefy, kiedy zorientowali się, że firma chce inwestować w Europie

— Dla indyjskich inwestorów ważne jest, by brama wjazdowa była od wschodu (zgodnie z zasadami Wastu, indyjskiego Feng Shui — przyp. red.) — podkreśla Roman Dziduch, wiceprezes KSSSE.

Ojców jest wielu

Wróćmy do Ufleksu. Kto ściągnął firmę do Wrześni?

— Trudno powiedzieć, co przeważyło. Widziałem kiedyś prezentację w PAIIZ, która w sposób naukowy próbowała odpowiedzieć na pytanie, jakie czynniki są ważne dla inwestorów. Było ich 60 — opowiada burmistrz Kałużny.

Może to wałbrzyska strefa? Prezes Mirosław Greber nie podważa udziału wrzesińskiego samorządu.

— Chciałbym tylko, żeby ściągnięcie inwestora było tak proste i polegało na rozdawaniu oferty w wersji elektronicznej — mówi prezes.

Sukces ma wielu ojców. Dwa dni po tym, jak "PB" opublikował tekst o inwestycji we Wrześni, na stronie PAIIZ ukazała się informacja o Ufleksie. Ostatnie zdanie: Projekt prowadzony jest przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych…

Jak zachęcić do inwestycji firmę z Indii?

- Przekonać prezesa – decyzje często podejmowane są przez szefa firmy, prezentacja musi być konkretna i dokładna

- Swój człowiek – Polak negocjujący z firmą powinien znać obowiązujące konwenanse, atutem może być biznesmen z Indii, który wspiera lokalne władze

- Wschodnia brama – indyjskie firmy szukają takich działek, które umożliwiają wjazd do fabryki od wschodu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu